Crazy Fairies to przedziwna gra na facebooku inspirowana popularnymi Wormsami, gdzie mamy setki opcji wyposażenia naszej postaci w różnego rodzaju broni, w moce magiczne i fizyczne, a wszystko po to, aby jak najszybciej ustrzelić naszego przeciwnika. W grze poruszamy się za pomocą myszki, a przycisk scrool standardowo posłuży nam jako zoom. W sumie sama kontrola przypomina do złudzenia tą jaką znamy z Wild Ones czy też Crazy Penguin Wars – ale najważniejsze dla Was jest to, że strzelamy wciskając spacje (wycelujcie najpierw). Za każdym razem jak uda nam się rozprawić z przeciwnikiem to będziemy otrzymywać różnego rodzaju nagrody plus punkty doświadczenia. Do zmiany broni użyjemy przycisku Tab, ale także można samemu za pomocą myszki wybrać odpowiednią z menu. Każda postać podczas walki ma określoną ilość życia i jeśli my pierwsi nie zabijemy wroga to możemy być pewni, że w kolejne rundzie przyjdzie on po nasze zwłoki.

Dziwaczne postacie

Jeśli znacie gry ze stajni Spice Horse ( Akaneiro: Demon Hunters czy też Alice: Madness Returns) to nie powinien Was dziwić przedziwny charaktery występujących postaci w Crazy Fairies. Spotkacie szkielet przebrany w płaszcz, rudowłosą kobietę ninja, Piotrusia Pana, Mulan, ale nie zabraknie tutaj również pokojówki z brodą. Każda z tych postaci ma swoje zalety i na przykład Lizard Edith – wspomniana wcześniej pokojówka – dostajemy bonus +5% do uniku przed magicznym atakiem.

WARTO ZOBACZYĆ  Bajkowa Zagroda

Jednak ani ich wady i zalety nic nie znaczą kiedy dochodzi do naprawdę zawziętej walki o śmierć i życie. Oczywiście możemy z początku wziąć udział w treningowych walkach, aby jak najlepiej obyć się z zasadami panującymi podczas zabawy, a także opanować sterowanie. Jednak pamiętajcie, że nie strategia, ale bezwzględna walka jest jądrem napędzającym całą rozgrywkę w grze Crazy Fairies. Gdy już znudzą nam się treningi możemy wybrać Quick Game, gdzie szybko zostaniemy przydzieleni do pokoju, albo możemy go stworzyć sami i zagramy z innymi, zahartowanymi w boju, graczami. Mamy w tym przypadku również wybór między scenariuszem PvP, a PvE.

Broń i walka

Sama broń w grze jest naprawdę różnorodna i nie ma w sumie znaczenia co wybierzecie, nie ma silniejszych i słabszych broni. Dlaczego tak mówię? Otóż mapy w grze są bardzo zróżnicowane i broń, która była najbardziej zabójcza na jednej z nich może być nieskuteczna na innej, albo nawet doprowadzi nas samych do rychłej śmierci. Od początku dostajemy dostęp do dwóch standardowych broni, a całą resztę musimy zakupić w sklepie gry, choć od razu mówię, że nie patrzcie na pierwszą stronę w sklepie, gdzie od razu oferuje się nam broń za którą płaci się złotem (waluta premium), a nie srebrem, które uzyskamy po każdej odbytej walce.

W grze Crazy Fairies broń nie różni się zaawansowaniem od tej znanej nam choćby z Crazy Penguin Wars. Znajdziecie tutaj Króla Żab, Piorun Zeusa, Przeklęty Magiczny Miecz, Topór łowcy, Bombę z czaszek, krasnoludzkie działo i młot Thora. Piorun Zeusa nieźle dokopie naszym wrogom, Bomba z czaszek uwolni trujący gaz, a Łuk Artemisa rozpyli serie strzał w kierunku wroga. Dla mnie najlepszy jest młot Thora, bo nawet jak nie mamy dostępu do celu to wystarczy walnąć nim dostatecznie blisko, aby zadać znaczące obrażenia.

WARTO ZOBACZYĆ  FairyWalk

To o czym powinniście pamiętać podczas walki to fakt, że wiele struktur blokuje nam dostęp do przeciwnika, ale to nie wszystko bo duże znaczenie ma tutaj również grawitacja i siła wiatru, które skutecznie mogą obniżyć bojowe znaczenie ataku. Piorun Zeusa wygląda kusząco, ale wpływa na niego tak wiele czynników, że ciężko jest trafić nim bezpośrednio w cel.

Podsumowanie recenzji

W grze przeglądarkowej Crazy Fairies w sumie nie ma co nie lubić, ja po prostu kocham tego typu gry i dobrze się przy nich bawię. Przyjemna grafika, co najważniejsze nie przycina, muzyka irytuje, ale można wyciszyć i zapuścić coś swojego. Jednym słowem dobra zabawa i wciągająca na zimowe wieczory.