Nowy tytuł od Nexters Limited to oczywiście Throne Rush, gra która dostępna jest zarówno na urządzenia z systemami Android (co to samo oddaje nam Clash of Calna) jak i na portalu Facebooka (gdzie wspomnianej gry CoC nie ma).

Prezentowana gra ma bardziej realistyczną grafikę od konkurenta i utrzymana jest w bardziej poważnym tonie, ale tak czy inaczej opierają się obie na tych samych mechanikach i tematyce. Podobnie jak Clash of Clans, Throne Rush osadzono w średniowiecznym klimacie, choć niektóre jednostki raczej przypominają Nam te znane z baśni aniżeli z mroków średniowiecza. Możemy trenować zarówno Gobliny, Magów i Smoki.

Opis gry Throne Rush

Prócz tych jednostek będziemy mogli trenować Elfy, Trolle i Widma jak i znane choćby z serii HoMM Enty. Każda jednostka jest inna, ale i tak posłużą Nam do tych samych celów jak choćby podboju innych zamków czy do wykonywania serii kolejnych misji.

Samouczek w grze poprowadzi Nas za rączkę przez kilka pierwszych rajdów, konstrukcji i ulepszeń, ale dość szybko zostaniemy rzuceni na wielką wodę i przyjdzie Nam sobie radzić sam na sam ze skomplikowanymi systemami gry. Budowa odbywa się w czasie rzeczywistym, podobnie jest z ulepszaniem czy rekrutacją jednostek do armii. Można proces ten przyśpieszać za pomocą waluty premium jaką są Rubiny, które pozyskamy niekiedy z zadań i misji ale przede wszystko w większych ilościach kupimy je za pomocą Facebookowych kredytów. No ale czy do budowy czy do utrzymania wojsk potrzebujemy także innych surowców i tutaj zarówno do stawiania i rozbudowywania niektórych konstrukty niezwykle przydatna będzie żywność tak i niezbędna jest ona do utrzymania Naszych wojsk. Pozyskamy ją w młynach, które co pewien czas generują Nam dochód, które de facto po przepełnieniu pojemności młyna musimy odebrać znacie produkcja staje. Złoto zdobędziemy z kopalni i sprawa ma się tak samo jak w przypadku jedzenia. Do przetrzymywania nieużywanych surowców niezbędne są magazyny zarówno na błyszczące i lśniące złoto tak jak i na żarcie.

throne_rush 001

Na chwilę obecną Throne Rush posiada 45 aktywnych kampanii, gdzie walczymy głównie z komputerowymi graczami, więc teoretycznie trudno nie jest, ale z misji na misję pojawia się coraz więcej utrudnień i obrony w postaci wieżyczek w podbijanych zamkach. W sumie najbardziej ciekawy w tym wszystkim jest system walki. Wyobraźcie sobie, że nie ma tutaj ograniczeń co do ilości dziennych ataków, walczymy dopóki mamy jedzenie i dostępną armię. Do misji wejdziemy kompletnie za darmo, ale nie przynoszą one takich zysków jak walka z żywym oponentem. Choć z drugiej strony to właśnie w nich wypadały mi najczęściej Rubiny, które przydadzą się do przyśpieszania choćby rozbudowy zamku, który na wyższych poziomach potrafi budować się po kilka dni.

WARTO ZOBACZYĆ  Kitchen Scramble

Także skupimy się teraz na opisaniu walki z żywym przeciwnikiem, uważam to za ciekawszy temat, a kampanie możecie przerobić sami. Klikając w prawym dolnym rogu ikonkę Areny wybieramy sobie losowego oponenta, ale za każdym losowaniem kosztuje Nas to określoną ilość złota i pomimo że na starcie jest to niewielka kwota to im wyższy poziom Naszego konta tym więcej złota będzie wymagane do losowania przeciwnika, ale to logiczne, zarabiamy więcej i płacimy więcej. Po wylosowaniu przeciwnika w prawym rogu u góry widzimy jakie surowce możemy zdobyć podczas walki i w jakich ilościach, biorąc pod uwagę, że uda Nam się wygrać i zniszczyć odpowiednie budynki jak Młyny, Kopalnie czy magazyny, gdzie przetrzymywane są one zawsze w największej ilości. Oczywiście z samego niszczenia Zamku również dostaniemy złoto, ale nie o to tutaj chodzi. Podoba mi się sam fakt, że można prowadzić tzw. wojnę podjazdową i nie musimy zniszczyć całości miasta gracza, aby wynieść z walki spore zyski. Wystarczy niekiedy powalić jedną koplanię, z które wypadnie Nam złota w ilości kilku tysięcy, co lepsze nie musimy jej dokońca zniszczyć bo dostaniemy procentowo tyle złota i żywności co zadaliśmy danemu budynkowi obrażeń. O dziwo po zniszczeniu pojdynczego0 budynku nie wygrywamy i jeśli stracimy jednostki, albo skończy się czas na prowadzenie ataku to zabieramy do siebie tyle surowców ile ukradliśmy. Jedyną wadą tak przegranej bitwy są mniejsze morale, które w pewnej ilości tracimy. To wielkość tego wskaźnika decyduje o miejscu w rankingu graczy, ale zaczynając grę jakoś musimy się rozwijać i rozbudowywać, a morale można nadrobić już będąc w pełni sił.

throne_rush 001

Oczywiście jeśli uda Nam się zniszczyć w 33% miasto przeciwnika to dostajemy jedną gwiazdę i zaczynamy zabierać mu oprócz surowców wspomniane morale i nawet przy stracie wszystkich jednostek czy zakończonym czasie widzimy po walce napis Zwycięstwo. Musicie jednak każdą walkę dobrze przemyśleć, zapoznać się z opisami wieżyczek obronny i nauczyć się do której z nich nie podchodzić zbyt blisko, albo którymi jednostkami atakować. Wczytajcie się dobrze w opisy jednostek bo po wystawieniu jednostek do walki nie możemy nimi kierować i o wyborze ataku decydują ich właściwości. Otóż Orki w pierwszym momencie zaatakują wieże obronne i mury, a Gobliny skupią się na kradzieży surowców, czyli rusza na Młyny i Kopalnie jak i same Magazyny. Są także jednostki jak Elfy czy Rycerze, które atakują po prostu najbliższy cel. Wszystko to musicie wziąc po uwagę rekrutując jednostki czy wystawiając je do walki, a każda bitwa jest inna i wymaga odmiennych decyzji, więc sztywne trzymanie się jednej taktyki prowadzi do porażki.

WARTO ZOBACZYĆ  Mutants: Genetic Gladiators

Throne Rush ma podobne mechaniki do Clash of Clans, ale zamiast Ratusza znajdziecie tutaj zamek, który zadecyduje o tym ile i jakich budynków możemy postawić w Naszych miastach. Zamiast Klanów znajdziemy tutaj Bractwa, a Trofea zamieniono na Morale. Dodatkowo jak pamiętacie w CoC mamy Króla Barbarzyńców czy Królowe Łuczników i to są specjalne jednostki, które można wielokrotnie używać w walce, ale ich leczenie trwa czasami godzinami. W Thron Rush mamy również podobnych bohaterów, których można nająć, ale w tym przypadku mamy z nimi jeszcze więcej problemów i ich utrzymanie (nie mówię już o zakupie) to poważny wydatek.

throne_rush 001

Jednak najgorszą cechą gry jest samo budowanie. Można rozbudowywać czy budować tylko jeden budynek jednocześnie, za większą ilość budowlańców zapłacić należy Rubinami. Ceny Rubinów zaczynają się od dwóch dolarów, ale za taką kwotę nie starczy Nam na nowego budowniczego. Jednak posiadając taką pomoc w mieście mamy szansę na bardziej dynamiczny rozwój i nie musimy czekać i bać się o zebrane surowce po kilkanaście godzin zanim skończy się stara budowa. No ale jeśli znajdziecie znajomych, który uda się przekonać do dłuższej, wspólnej zabawy to możemy dodać nieco więcej darmowych Rubinów.

Throne Rush prawdę mówiąc bezczelnie kopiuje mnóstwo rzeczy z Clash of Clans, ale to prawdopodobnie najlepsza rzecz jaką mogli zrobić jej twórcy biorąc pod uwagę wysoką popularność tej gry na urządzeniach mobilnych. Ale również dziś opisywana aplikacja to alternatywa dla osób, które nie mają tabletów czy smartfonów i mogą jedynie grać w wolnej chwili na Facebooku.