Elfender

Są gry, które znikają za szybko. Elfender to jeden z tych tytułów, które większość graczy zdążyła tylko musnąć, zanim serwery zostały cicho wyłączone – a szkoda, bo pomysł był naprawdę niezły.

Elfender to darmowa gra przeglądarkowa z 2011 roku, która łączyła mechanikę tower defense ze strategią, elementami RPG i trybem PvP. Najbliższym punktem odniesienia jest Plants vs Zombies – z tą różnicą, że zamiast roślin i zombie dostawałeś elfy, magię i żywych przeciwników po drugiej stronie planszy. Pole walki było podzielone na dwie części: po swojej stronie ustawiałeś jednostki, przeciwnik robił to samo, a potem obserwowałeś, czyja strategia okazała się lepsza.

Rozgrywka

Siłą Elfendera była prosta, ale wciągająca pętla rozgrywki. Każda potyczka wymagała przemyślanego rozmieszczenia jednostek – nie wygrywał ten, kto klikał szybciej, ale ten, kto lepiej planował. Do tego dochodził system poziomów i umiejętności, który dawał poczucie realnego rozwoju postaci. Wykonywałeś misje, odblokowywałeś nowe zdolności i wracałeś po więcej.

Największym wyróżnikiem na tle podobnych gier był tryb PvP – możliwość walki z prawdziwymi graczami zamiast komputerowego przeciwnika nadawała całości zupełnie inną energię. W 2011 roku, kiedy większość gier przeglądarkowych oferowała wyłącznie walkę z AI, to był naprawdę duży atut.

Grafika była prosta i dwuwymiarowa – nikt nie grał w Elfendera dla wizualnej uczty. Kolorowa, kreskówkowa stylistyka robiła swoje, ale nie był to tytuł, który zachwycał screenshotami. Z perspektywy czasu to akurat nie przeszkadzało, bo gra przeglądarkowa z 2011 roku i tak działała płynnie na praktycznie każdym komputerze.

Komentarze pod jedynym zachowanym gameplay’em na YouTube mówią same za siebie – gracze do dziś piszą „bring this game back” i wspominają go z wyraźnym sentymentem. Elfender trafił w niszę, której nikt inny wtedy dobrze nie obsługiwał: szybka, strategiczna gra przeglądarkowa z multiplayerem i progresją postaci, dostępna za darmo, bez pobierania czegokolwiek.

Problem polegał na tym, że nigdy nie zdobył wystarczającej bazy graczy, żeby utrzymać serwery przy życiu. Zniknął cicho, zostawiając po sobie garść nostalgicznych komentarzy i jedno nagranie na YouTube.

Elfender był grą przed swoim czasem – albo przynajmniej grą, która zasługiwała na lepszy marketing. Połączenie tower defense, RPG i PvP w przeglądarce brzmi atrakcyjnie nawet dziś, a w 2011 roku było czymś naprawdę świeżym. Jeśli kiedyś miałeś okazję w niego zagrać, wiesz, o czym mówię. Jeśli nie – pozostaje żałować, że serwery już nie działają.

Niektóre gry odchodzą za wcześnie. Elfender był jedną z nich.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *