AC Black Flag Resynced – W świecie bez złota…

W świecie bez złota… to wielki finał całej linii fabularnej Świat bez złota w Assassin’s Creed Black Flag Resynced i trzeba przyznać, że po ośmiu misjach pościgu za Robertem Maynardem ta ostatnia odsłona naprawdę robi wrażenie. Edward szuka tu nie tylko złota, ale i zemsty za śmierć Czarnobrodego, a ja przyznam szczerze, że czekałem na ten moment z rosnącym napięciem od samego początku tej linii zadaniowej.

Zniszczenie dział razem z Umrzykiem

Misja startuje w Port Royal – miejscu, które Edward zdążył już dobrze poznać, choć raczej nie od najlepszej strony, bo to właśnie tutaj spędził swego czasu trochę w kajdanach. Idąc przed siebie ulicami, w pewnym momencie dostrzegasz w oddali Umrzyka, a zaraz po zbliżeniu się do niego za jego plecami wybucha coś, co zdecydowanie nie powinno wybuchnąć.

Po krótkiej rozmowie ruszasz za nim na tyły płonącego już magazynu, gdzie czeka pierwsze prawdziwe zadanie – oczyszczenie terenu ze strażników. Na start trafiasz na trzech przeciwników wewnątrz budynku, a zaraz po ich wyeliminowaniu dochodzi kolejna czwórka. Dopiero po uporaniu się z całą tą grupą można ruszyć dalej, w stronę Lucy.

Sabotaż prochu z Lucy

Po zamknięciu wątku Umrzyka skręcasz za róg płonącego magazynu i trafiasz na Lucy, czekającą przy niewielkich schodach. Widać po niej wyraźnie, że aż się pali, żeby coś wysadzić w powietrze i szczerze, ja też już byłem gotowy na kolejną porcję fajerwerków.

Schodzisz w dół, w stronę krzaków, gdzie Lucy prosi o pomoc w „cichym” załatwieniu strażników – choć w praktyce spokojnie można iść na hałas, bo złamanie skrytości nie niesie tutaj żadnych konsekwencji. Po rozprawieniu się z garstką przeciwników zostaje jeszcze podpalenie trzech stosów beczek z prochem. Warto trzymać się od nich w bezpiecznej odległości, bo inaczej Edward sam skończy jako fajerwerk.

Uwolnienie więźniów z Padre

Ostatnim etapem zbierania załogi jest powrót w znajome miejsce – więzienie, w którym wcześniej w głównym wątku uratowano Anne i Kidda. Tym razem to Padre obserwuje stamtąd grupę żołnierzy, a wejście przez główną, mocno strzeżoną bramę raczej nie wchodzi w grę.

Zeskakujesz w dół i zajmujesz się czerwonymi mundurami, w miarę możliwości starając się po drodze wyłączyć dzwon alarmowy. Przeciwników jest tu naprawdę sporo, więc lepiej działać z rozwagą, niż pchać się na oślep. W środku więzienia, na pierwszym większym otwartym terenie, czeka kolejna garstka strażników – jeśli działasz wystarczająco szybko, da się załatwić dwóch z pięciu podwójnym skrytobójstwem, a resztę trzeba już wykończyć w typowy sposób, zanim uwolnisz więźniów.

Przeszukanie okrętu wojennego Maynarda

Po pomocy całej trójce oficerów kierujesz się do okrętu wojennego Maynarda, zacumowanego w zachodniej części portu. Trzeba do niego dopłynąć wpław, a na pokładzie czeka trzech żołnierzy – możesz się z nimi rozprawić, ale równie dobrze da się ich całkowicie ominąć i od razu zejść do ładowni.

W środku czeka zadanie podłożenia ładunków wybuchowych w trzech miejscach, na skrzyniach z prochem. Gdy podpalisz dolny pokład, warto jeszcze zajrzeć na notatkę leżącą na stole – to właśnie z niej dowiadujesz się, gdzie Maynard ukrył swoje złoto. Po wyjściu na zewnątrz i skierowaniu się do centrum miasta czeka jednak kolejna pułapka – i szczerze, przy tylu wcześniejszych podstępach Maynarda ten moment akurat mnie nie zaskoczył.

Oficerowie zostają wzięci jako zakładnicy, więc trzeba szybko wracać na Kawkę, trzymając się w miarę wyznaczonej trasy i unikając ognia po drodze.

Pościg za Maynardem i finałowa bitwa morska

Ostatni segment misji jest zdecydowanie najdłuższy – trzeba dogonić Maynarda, po drodze rozprawiając się z resztą jego floty. Choć Edward zdążył ją już wcześniej solidnie przetrzebić w poprzednich misjach, wciąż zostaje kilka jednostek, które potrafią napsuć krwi.

Głównym przeciwnikiem tej bitwy jest HMS Ipswich, okręt klasy Man o’ War, otoczony chmarą mniejszych, irytujących jednostek. Zdecydowanie warto załatwić najpierw te mniejsze, żeby nie mieszały się pod nogami, i dopiero wtedy skupić cały ogień na Ipswichu.

To zdecydowanie najtrudniejsza bitwa morska w całej grze – okręt ma aż trzy oddzielne paski zdrowia, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ostrzał moździerzem robi tu naprawdę dużo dobrego, a jeśli uda ci się znaleźć za rufą w momencie, gdy Ipswich zrzuca ładunki wybuchowe do wody, możesz spokojnie obrócić jego własną taktykę przeciwko niemu.

Przy każdym kolejnym progu paska zdrowia doczepiają się nowe jednostki wsparcia, więc trzeba je szybko wyeliminować, zanim wrócisz do głównego celu. Gdy zdrowie Ipswicha spadnie już wystarczająco nisko, wystarczy staranować go, żeby przejść do ostatniego starcia.

Jak pokonać Roberta Maynarda?

Na pokładzie zostaje już tylko rozprawa z samym Maynardem – choć nie do końca sam na sam, bo do walki dołącza kilku członków jego załogi. Z jednej strony to utrudnienie, z drugiej – świetna okazja, żeby w trakcie skrytobójstw na jego ludziach chwilowo stać się nietykalnym.

Maynard w walce korzysta z trzech rodzajów ataków: dwuciosowego parowalnego combo, dwuciosowego ataku, którego nie da się sparować, oraz szybkiego strzału z broni palnej. Ten ostatni jest zdecydowanie najgroźniejszy, więc gdy tylko zobaczysz czerwone ostrzeżenie, trzeba jak najszybciej zejść z linii strzału. Sama walka jest zaskakująco łatwiejsza niż wcześniejsza bitwa morska – wystarczy grać agresywnie, a w momentach niebieskiego i czerwonego ostrzeżenia odpowiednio parować lub unikać ciosów.

Po pokonaniu Maynarda misja kończy się dłuższą sceną przerywnikową, w której Edward musi podjąć decyzję – uratować swoich oficerów, czy poświęcić ich dla złota Maynarda.

Wybór formalnie nie należy do gracza, ale szczerze, po tylu godzinach spędzonych z tą załogą trudno się dziwić, na co ostatecznie zdecyduje się Kenway.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *