Pewnie wiele osób czytających tą recenzję o polowaniu wie tylko tyle, że trzeba na nie zabrać broń i jedzenie. Jednak w polowaniach liczy się cierpliwość, czujność i bystre oko, które wypatrzy nadarzającą się okazję na upolowanie długo wyczekiwanej zwierzyny. W sieci mamy całą masę symulatorów polowań, w których kolejne misje są na czas, albo w których całą zwierzynę mamy wystawioną jak na dłoni, a naszym jedynym zadaniem jest ustrzelenie jej w odpowiedniej kolejności, ale przecież w takich grach nie tego oczekujemy? Ja wolę realizm i dlatego wybrałem grę The Hunter, która oczywiście znajduje się również w języku polskim co jest jej dodatkowym atutem pośród konkurencji.

1896852_593052700770144_752142045_n

Po założeniu konta będziemy musieli nauczyć się kilku najważniejszych rzeczy o całej rozgrywce, poznamy system misji i jak wyglądają nasze statystyki. Jednak to nie wszystko bo w grze jak w prawdziwym życiu dostajemy licencję łowiecką i dane zwierząt, na które obecnie możemy zapolować. Raz przypadkowo zabiłem zwierzę, bodajże Mulaka, na które był właśnie okres ochronny, więc skupcie się i nie popełniajcie podobnych błędów.

Realistyczne polowania online

W The Hunter myśliwi używają PDA zwane HunterMate, czyli systemu, który namierzy i będzie śledzić naszą ofiarę jak i wskaże nam nasze aktualne położenie. Gdy będziemy biegać wkoło to HunterMate na bieżąco przeanalizuje ślady i odchody zwierząt – co pomoże nam w ich skutecznym namierzeniu. Im więcej śladów wyszukamy, albo odnajdziemy odchodów tym więcej PDA poda nam danych i ewentualnym położeniu zwierzyny.

WARTO ZOBACZYĆ  World of Tanks

1546369_590735244335223_645697025_n

Nie myślcie sobie, ze wyskoczycie tutaj z wyrzutnią rakiet, postrzelacie do wszystkiego co się rusza – nie jest to bezmyślny FPS – tutaj chodzi o REALIZM polowań na zwierzęta. Niekiedy większość czasu w grze poświęcimy na śledzenie ofiary, na zbieranie kolejnych wskazówek, które zawężą nam strefę poszukiwań. Dodatkowo gdy już znajdziemy nasz cel to trzeba się nieźle napocić podczas czołgania w buszu, aby nie spłoszyć zwierzyny – co z kolei nie jest takie trudne, jeden niewłaściwy ruch i zwierzaka już nie ma.

Oczywiście ważne jest, aby w The Hunter podejść zwierzynę jak najbliżej i dopiero strzelić – ranna również całkiem sprawnie nam ucieka. Co więcej podczas gdy my zakradamy się do sarny to możemy napotkać innego gracza, który w krzakach czai się od ładnych kilku godzin i wtedy miło jest ustąpić komuś, kto polował dłużej – tego wymaga kultura łowiecka.

Wadą gry jest to, że nie ma tutaj samouczka jako takiego. Można wejść na forum gry i przeczytać tamtejsze poradniki o tym jak szukać śladów i śledzić skutecznie swoją ofiarę. Jednak tego co musicie się nauczyć na pewno to cierpliwości, bez niej nic nie osiągniecie w opisywanej grze. Powiem wam, że raz musiałem poszukiwać ponad 30 min jakiegokolwiek śladu życia, zwięrzęta dobrze się ukrywają i bardzo ciężko jest je wyśledzić, ale przecież w prawdziwym życiu dzik nie podejdzie do myśliwego i nie spyta „czy zapolujesz na mnie?”.

WARTO ZOBACZYĆ  Doomlord

1005538_586847934723954_1258637529_n

No to właźcie do krzaków w the Hunter i jako rasowy myśliwy czekajcie tam z termosem ciepłej kawy na przybycie ofiary. Z drugiej strony powiem wam, że jakby dodano tryb grupowych polowań to gra dłużej trzymałaby fanów przy sobie. Wiem, że powolny proces polowania odstraszy wielu graczy, ale właśnie na tym polega prawdziwa symulacja łowiecka, aby jak najbardziej odzwierciedlać rzeczywiste warunki.

[youtube id=”UQGMDaPsdoI” width=”673″ height=”356″]