Deweloper gier online The Other Guys właśnie wypuścił na Facebooku swoją najnowszą grę Jane Goodhart’s Journals of the Unknown, która de facto jest kolejną grą zaliczaną do gatunku kryminalnych, z elementami typowymi dla Hidden Object. Czy możliwe jest to, aby pokonała ona jakże sławną na całym świecie aplikację Criminal Case od Zyngi, albo Hidden Shadows? Moim zdaniem to całkiem prawdopodobne, ale przyjrzyjmy się jej bliżej.

Journals of the Unknown przedstawia nam postać dziennikarki Jane Goodhart, która rozpoczyna swoje śledztwo w Salem (wiecie polowanie na czarownice i takie tam inne), ale nagle jej samochód wpada w poślizg i rozbija się pośrodku nieznanego lasu. Niestety szybko przekonujemy się, że cały gameplay jest dość liniowy, a my sterujemy swoją dziennikarką tak jak nakazuje nam napisany skrypt, od punktu do punktu wykonując z góry narzucone zadania. No dobra, ale co będziemy szukać w tym przedziwnym lesie? No nie tylko w lesie, a poszukiwania dotyczą zaginionej dziewczynki i do tego musimy ruszyć bezpośrednio do Salem w poszukiwaniu wskazówek.

scena do zbadania

 

Jeśli porównać dziś omawianą grę do innych podobnych aplikacji na Facebooku to Journals of the Unknown przypomina bardziej tradycyjne gry na PC aniżeli casualową produkcję. Gracze przechodzą przez typowe sceny dla gatunku hidden object, w których należy odnaleźć klucze i inne przedmioty pozwalające Nam przejść dalej, kontynuować historię. W międzyczasie należy kolejno wykonywać zadane nam misje, które również pozwolą Nam pozyskać przydatne dowody w sprawie.

WARTO ZOBACZYĆ  Dominator

Każda scena może zostać powtórzona w dowolnym momencie, w każdym rozdziale i pewnie zastanawiacie się po co o tym mówie i po co w ogóle cofać się do czegoś, gdzie już byliśmy i ukończyliśmy. Jednak czasami trzeba zebrać przedmioty, które później coraz ciężej zdobyć, a we wcześniejszych scenach było o nie o wiele łatwiej, załóżmy mogą to być itemy do określonej kolekcji. Znam również graczy, którzy lubią jak im przy każdej rundzie świecą trzy gwiazdy (maksymalna ilość), więc powtarzać można rundę do skutku, aby zebrać maksimum tego co się da.

kolejna część historii w grze

 

Nie wiem jak Wy, ale mnie nawet powoli gra zaczyna wciągać, choć wszystko z góry jest ustalone to mimo wszystko historia, która Nas prowadzi nawet wciąga za każdym kolejnym krokiem. Jeśli chodzi o samą grafikę czy dźwięki to Journals of the Unknown jest pod tym względem majsztersztykiem, a wszystko dopasowano zarówno do klimaty jak i charakteru całej gry.