Gothic 1 Remake – jak zarabiać bryłki rudy?

Kolonia Karna nie jest miejscem, gdzie pieniądze leżą na ulicy. Każdy grosz trzeba wypracować, a wydatki potrafią zaskoczyć już w pierwszych godzinach rozgrywki – haracz dla Bloodwyna, przyzwoita broń, choćby kawałek pancerza chroniącego przed wilkami – wszystko to kosztuje, a zasobnik świeżo przybyłego skazańca świeci pustkami. Na szczęście sposobów na zapełnienie go jest kilka.

Zbieraj wszystko – dosłownie

Zanim odblokujecie jakikolwiek bardziej wyrafinowany sposób zarobku, stosujcie prostą zasadę: podnoście każdy przedmiot, który nie jest przytwierdzony do podłoża. Zioła i grzyby rozrzucone po całej Kolonii bywają zaskakująco cenne, a regularna sprzedaż zbiorów potrafi przez jakiś czas utrzymać finanse na przyzwoitym poziomie. Z biegiem czasu, gdy fabuła poprowadzi was do jaskiń goblinów i cmentarza orków, sytuacja wyraźnie się poprawia – humanoidalni przeciwnicy noszą przy sobie broń, której wartość handlowa robi wrażenie.

Łowiectwo

Skoro i tak będziecie zabijać dziesiątki kretoszczurów, ścierwojadów i wilków, równie dobrze możecie na tym zarabiać. Drax – łysy myśliwy, którego mijasz po zejściu z kopalni do centralnej doliny – nauczy was podstawowych umiejętności łowieckich. Wystarczy przynieść mu piwo, które najprawdopodobniej macie już w ekwipunku ze skrzynek przy kopalni lub na Placu Wymian. Wyższy poziom biegłości pozwala wyciągać z każdej tuszy więcej surowców, co bezpośrednio przekłada się na większy zysk ze sprzedaży.

Dla ambitnych jest też Cavalorn, mieszkający na zachód od Starego Obozu. W zamian za książkę Bestie Khorinis II – do znalezienia w starej kopalni – i gruczoł Królowej Mineczłazów zaoferuje wam jeszcze bardziej zaawansowane techniki łowieckie. Kolejne tomy tej samej serii czekają rozrzucone po mapie, więc warto mieć oczy otwarte.

Złodziejstwo

Jesteście skazańcami – nikt nie oczekuje od was nieposzlakowanej reputacji. Otwieranie zamków i kradzież kieszonkowa to sprawdzone metody uzupełniania budżetu, choć wymagają wcześniejszego przeszkolenia. Można też pójść na skróty i po prostu ograbić pokonanych przeciwników – ktoś, kto sam na was napadł, nie ma prawa narzekać na konsekwencje. Warto też obserwować otoczenie i przy okazji nastawiać dzikie zwierzęta na napotkane postacie, a gdy ofiara leży nieprzytomna, dokładnie ją przeszukać.

Ci, którzy chcą działać bez oglądania się na obozowe przepisy, powinni skierować się do Nowego Obozu na zachodzie mapy. To miejsce rządzi się własnymi prawami – a raczej ich brakiem. Mordrag, którego znajdziecie na ławce przy wschodniej części targu w Starym Obozie, chętnie was tam zaprowadzi.

Kowalstwo

Jeśli macie dziesięć punktów nauki i pięćdziesiąt bryłek rudy do zainwestowania, warto zajrzeć do Huno, którego kuźnia stoi przy arenie w Starym Obozie. Nauka kowalstwa jednoręcznego otwiera możliwość wytwarzania broni ze znalezionych lub ukradzionych materiałów, a następnie sprzedawania jej z zyskiem.

Receptury znajdziecie między innymi przy wejściu do kopalni na samym początku gry – wystarczy wspiąć się po skałach po lewej stronie, pokonać goblina i przeszukać jego norkę. Przepis na Miecz Sprawiedliwości czeka z kolei na biurku przy Ianie w kopalni na północnym zachodzie Kolonii, którą odwiedzacie podczas zadania Próba Wierności od Diega.

Wydobycie

To metoda dla cierpliwych. Kilof i dostęp do kopalni na północnym zachodzie wystarczą, żeby zacząć kuć własny majątek – dosłownie. Każde złoże niebieskiej rudy daje kilka bryłek przy pierwszych uderzeniach, po czym wydajność spada do jednej sztuki na animację. Można też zbierać luźne bryłki walające się w pobliżu innych górników lub przy wielkich hałdach rudy w głębszych częściach kopalni.

Nikt nie będzie udawał, że to porywające zajęcie. Jest monotonne i czasochłonne, ale jako sposób na zebranie startowego kapitału przed inwestycją w bardziej opłacalne umiejętności – sprawdza się w zupełności.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *