For The People: Fantasy Politics jest nową polityczną grą na portalu facebook ze stajni Rocket Surgeon, która wydaje się być pierwszą produkcją owego wydawcy. Dzięki grze mamy okazję poznać od środka zasady pracy w biurze podczas kampanii na prezydenta. Standardowo zabawę rozpoczynamy od tworzenia swojej postaci, do wyboru mamy płeć i oczywiście pogrzebiemy nieco przy naszym wyglądzie. Na początku doczepi się do Was niepotrzebny, nudny i przeszkadzający tutorial, nie będzie w nim nic pożytecznego. Po utworzeniu postaci samouczek trwa nada i znowu jest według mnie niepotrzebny i stanowczo za długi, tutaj nie ma czego wyjaśniać. Po samouczku gracz wrzucany już jest bezpośrednio do głównej rozgrywki.

Widok biura For The People

Rozgrywka w grze For The People podzielona jest na kilka sekcji. Podczas zabawy w biurze gracze mogą zapraszać lobbystów do wspólnej dyskusji. Jak to bywa w życiu zaproszony gość może nie podzielać naszych poglądów, ale jeśli uda nam się go przekonać i przejdzie na naszą stronę do zyskamy wspaniałe nagrody. Negocjacje prowadzone są w formie gry w karty, podczas takich rozmów naszego gościa reprezentuje emotikona, której stan może być manipulowany poprzez zastosowanie odpowiednich kart (do trzech na jedną rundę). Jeśli lobbysta zakończy rundę z czerwoną ikonką to zacznie szturmować nas podczas rozmów dlatego najważniejsze jest to, aby skupić się na poprawieniu tego stanu. Kiedy spotkanie zakończy się pomyślnie to cała sprawa przechodzi do sekcji Agenda, gdzie ponownie staniemy w karcianych zmaganiach tym razem przed komitetem reprezentantów. Jak wcześniej odpowiednimi kartami staramy się wpływać na nastroje członków komisji. Nagrody na końcu jakie otrzymamy są współmierne do tego jak „mocne” zwycięstwo zostało osiągnięte. Możemy ubiegać się również o pomoc naszych przyjaciół podczas obrad komisji, im ich większe zaangażowanie tym lepszy jest nasz ostateczny wynik, a zatem większa także nagroda.

WARTO ZOBACZYĆ  Marvel: Alliance Avengers

Ankieta wyborcza For the people

Dodatkowo w grze możemy wziąć udział w lokalnych debatach (dla kochających tematy polityczne polecam także grę Campaign Story), gdzie znowu wszystko zależy od naszej umiejętności manipulowania kartami. Jednak tutaj zmierzymy się z publicznością składającą się z wyborców dlatego musimy im mówić dokładnie to co chcą usłyszeć, niekoniecznie musi to być prawda. Jednak w pewnych momentach naprawdę ciężko określić jaka odpowiedź/argumenty najbardziej pasują do zaistniałej sytuacji. Jednak ta nieprzewidywalność jest kluczem w For The People i do tego wydawcy zmierzali, ale powiem Wam, że nie do końca im to wyszło. Faktem jest, że niekiedy poczujemy się zagubieni w całej abstrakcji rozgrywki, ale tak podobno miało być, wiele rzeczy jest dość mylących i czasami drobny szczegół decyduje o dalszym wyniku. Jednak wykonujemy tutaj ciągle jakieś czynności, przełączani jesteśmy między okienkami raz za razem, ale nie zauważyłem ku temu konkretnego celu. Jedynym rozsądnym składnikiem wydaje się być “political clout”, która bodajże mierzy nasz wpływ, czyli jak pomyślnie udawało nam się zakańczać rozmowy, debaty i zdobyte przez nas głosy. Jednak według mnie nie jest to wartość, która idealnie opisuje nasze postępy. Jest to w pewnym sensie jakaś waluta w grze, możemy za nią kupić przedmioty w sklepie.

Przechadzka po biurze For The People

Wydawca oczywiście zarabia tutaj na walucie premium, którą można użyć do zakupu różnych przedmiotów w grze, niektóre z nich wydają się być tylko zwykłymi dekoracjami jakie możemy ot tak sobie umieścić w biurze. Jednak znalazłem tutaj możliwość zakupi specjalnych kart jakie dadzą nam wyraźną przewagę w mini grach. Oczywiście waluta premium może być wymieniana na normalną, którą użyjemy do regeneracji energii i innych akcji.

WARTO ZOBACZYĆ  Pirate Storm

For The People z graficznego punktu widzenia jest prawdziwym majstersztykiem w swoim gatunku, jak zobaczycie to mamy tutaj wszystko w 3D. Niestety gra wiele traci z powodu nic nie znaczących przewodników, które tak naprawdę można wyrzucić do kosza. Gra jest również tak abstrakcyjna, że aż nierealna i bez sensu. Jednak ma w sobie wielki potencjał, który warto wykorzystać w przyszłości.