World of Fishing

World of Fishing od Masangsoft to typowy przykład prostego, casualowego symulatora wędkarskiego, który wbrew pozorom potrafi wciągnąć – nawet jeśli wędkarstwo nie jest Twoją bajką. Gra jest w fazie beta i od razu widać, że twórcy stawiają tu na relaks i powolną eksplorację, a nie na głęboką mechanikę czy widowiskową rywalizację.
Na start dostajemy prostą możliwość stworzenia postaci – kilka gotowych sylwetek i drobne opcje personalizacji. Większość zmian i różnic między graczami wynika z ubrań i wyposażenia, które zdobywa się albo w sklepie za pieniądze, albo odblokowując poziomy. Różnorodność jest ograniczona, ale akurat w tym przypadku nie przeszkadza – to nie gra o popisywanie się strojem. Trochę więcej emocji wprowadza łódka: od małej, standardowej wiosłowej, aż po szybką motorówkę, która faktycznie daje poczucie postępu.
Sprzęt w WoF jest ważniejszy niż wygląd. Wędki, kołowrotki, żyłki, haczyki i przynęty – każdy element wpływa na efektywność połowu i pozwala odblokować nowe lokacje oraz łowić różne gatunki ryb. Gra oferuje dwa tryby: Team Play i Freestyle. Pierwszy to rywalizacja punktowa z innymi graczami – kto złowi większą rybę lub najwięcej ryb, wygrywa. Drugi jest luźniejszy i tutaj spędziliśmy większość czasu: spokojne pływanie po wodzie, podziwianie widoków, rozmowy z innymi graczami i od czasu do czasu złowienie ryby. To trochę jak wypad na wędkowanie z kumplami – relaks i interakcja społeczna w centrum uwagi.
Mechanika łowienia działa naprawdę dobrze. Najpierw rzucamy wędkę w wybrane miejsce, potem czekamy, aż ryba złapie przynętę. Po zacięciu zaczyna się walka: musimy kontrolować napięcie żyłki, żeby nie pękła, a jednocześnie wyczerpać rybę, zmieniając tempo zwijania i luzowania linki. Proste, ale wciągające, szczególnie gdy trafia się większa ryba. Sprzęt oczywiście ułatwia zadanie: mocniejsze żyłki i szybsze kołowrotki sprawiają, że trudniejsze połowy stają się osiągalne.
Postęp w grze jest powolny, opiera się głównie na łowieniu ryb i wykonywaniu misji, które w praktyce polegają na robieniu tego, co i tak chcemy robić. Cel? Odblokowywanie nowych lokacji i egzotycznych gatunków – ponad 300 ryb do złowienia i wyeksponowania w swoim akwarium.
WoF nie oferuje dużej głębi – mechanika pozostaje taka sama od początku do końca. Ale w tym właśnie tkwi urok gry: spokojna, powtarzalna rozgrywka, przyjemne nagrody za cierpliwość i możliwość społecznej interakcji. To nie produkcja dla osób szukających adrenaliny czy epickich wyzwań, ale jeśli chcesz odprężyć się, pobyć chwilę w wirtualnym świecie i po prostu porozmawiać przy łowieniu ryb, gra może Cię mile zaskoczyć.
Podsumowując, World of Fishing to symulator wędkarski dla relaksu, prosty w obsłudze, z fajnym feelingiem podczas walki z rybami i przyjemnym trybem casualowym, który pozwala spędzić czas w gronie innych graczy, nie przejmując się linią fabularną czy koniecznością „ukończenia” gry. Jeśli lubisz spokojne, niezobowiązujące doświadczenia, warto dać mu szansę.







jak można wypuścić taką gównianą grę w tych czasach litości ….