AC Black Flag Resynced – Ani Drzazgi

Nie ukrywam, że podchodziłem do tej misji z lekką tremą. W końcu to czterdziesta trzecia i ostatnia misja fabularna, a jednocześnie otwarcie Sekwencji 12. Człowiek spędza tyle godzin z Edwardem na pokładzie Kawki, że finał robi się jakiś taki… osobisty.

Jak zacząć misję Ani Drzazgi?

Kurs ustawiamy na Long Bay, konkretnie na współrzędne 488, 230. Już przy podpłynięciu czeka niemiła niespodzianka – hiszpańska flota blokuje wjazd do zatoki. Nie ma tu miejsca na dyplomację, żeby przejść dalej, trzeba zachować anonimowość, a to oznacza starcie i zatopienie wrogich jednostek.

Z własnego doświadczenia polecam nie atakować floty od razu na wprost, tylko wywabić ją z zatoki. W okolicy zwykle kręci się sporo innych statków, które można wykorzystać jako naturalne zamieszanie – odciągają uwagę i ułatwiają wam robotę.

Jeśli przy poprzedniej wizycie w Long Bay nie zsynchronizowaliście punktu widokowego przy 492, 229, teraz jest dobry moment, żeby to nadrobić zaraz po zacumowaniu. Później ruszamy na południowy wschód, w stronę Obserwatorium, przemykając po gałęziach drzew, żeby ominąć strażników zaganiających zwierzynę w dżungli.

Przez plażę i jaskinię

Idziemy dalej na północ, trzymając się ścieżki, aż dotrzemy do pochodni przy wejściu do jaskini – już stamtąd słychać rozmowy żołnierzy. Trasa wiedzie wzdłuż plaży, gdzie trzeba cicho wyeliminować dwie pary strażników, zanim dotrzemy do wschodniej jaskini.

W środku skręcamy na południe. Najpierw likwidujemy dwóch żołnierzy przy ognisku, potem kolejnego stojącego tuż za nimi. Uważajcie, bo w pobliżu patroluje jeszcze jeden – trzeba się z nim uporać szybko, zanim zdąży zaalarmować resztę, inaczej cała skradanka bierze w łeb.

Kolejny zakręt prowadzi w prawo, gdzie warto skorzystać z zarośli jako kryjówki. Gwizdnięcie wywabi pojedynczego strażnika, którego można cicho załatwić. Stamtąd kierujemy się na zachód po skrzynię, a potem na południowy wschód, gdzie czekają jeszcze dwie pary wrogów. Ścieżka prowadzi dalej do drzew – przeskakujemy po nich, mijamy wodospad i docieramy w końcu do Obserwatorium.

Zagadki w Obserwatorium

Wchodzimy do środka i podążamy korytarzem aż do pomieszczenia obserwacyjnego. Tam natraficie na złotą barierę energetyczną – dotknięcie jej to gwarantowana śmierć, więc nie ma co ryzykować. Wystarczy chwilę poczekać, aż zniknie, żeby przejść bezpiecznie dalej.

Zaraz potem zaczyna się prawdziwa zabawa z kolumnami, które unoszą się i opadają, a inne przesuwają się na boki. Skaczemy na wysuwającą się platformę, żeby dotrzeć do tej z dwoma strażnikami – od razu was zauważą, więc trzeba stanąć do walki (tego na ziemi możecie oszczędzić, jeśli macie ochotę na odrobinę litości). Potem skaczemy na południe, żeby wspiąć się po ruchomej ścianie.

Celujcie w czarne pręty widoczne na ścianie – to właśnie w tych miejscach Edward może się czepić i wspinać. Gdy się wyrównają, przesuwajcie się bokiem, żeby piąć się coraz wyżej, aż dotrzecie do platformy powyżej.

Z tej platformy skaczemy w prawo, a potem na kamienną belkę wystającą ze skały po drugiej stronie. Dzięki niej przedostajemy się na zachodnią platformę – ta jednak pęka pod ciężarem i spadacie niżej.

Starcie z Torresem

Idąc dalej, w końcu widzicie go – Torresa, otoczonego całą armią strażników. Zanim w ogóle podejdziecie do niego blisko, trzeba wybić kompletnie każdego z tych żołnierzy. Na pierwszy rzut oka wygląda to na przytłaczające zadanie, bo areny nie ma zbyt wiele, ale na szczęście złote ściany, które wyrastają z podłogi, można obrócić na swoją korzyść.

Obserwujcie moment, w którym zaczynają świecić – to znak, że zaraz nastąpi surge, czyli ściany wyrosną i podzielą pomieszczenie na sektory. Tuż przed tym momentem należy zrobić przewrót w bezpieczny segment.

Strażnicy będą próbowali was gonić, co często kończy się tym, że wpadają prosto na ścianę i eksplodują. W tej fazie dobrze sprawdza się też atak zamiatający – prowokuje przeciwników do odskoku w tył, a wtedy sami wpadają w złote bariery.

Gdy pole walki jest już czyste, przychodzi czas na wyłączenie urządzeń, dzięki którym Torres czerpie swoją moc. Zaczynamy od tego w południowo-zachodniej części areny. Po jego dezaktywacji wysuną się platformy prowadzące na północ.

Wspinaczka po kolejnej ścianie wymaga czujności, bo złoto potrafi tu na chwilę zabłysnąć i zablokować wam wspinaczkę – złapanie w tym momencie oznacza śmierć i konieczność powtórzenia całej sekcji od walki z żołnierzami. Trzeba działać sprawnie, ale w połowie zrobić przerwę, zanim ruszycie dalej, żeby zniszczyć drugie urządzenie.

Pojawią się kolejne platformy prowadzące na południe. Wspinamy się wyżej, aż w końcu docieramy do trzeciego i ostatniego urządzenia.

Niszczymy je, po czym skaczemy w dół, żeby dokonać egzekucji na Torresie. Wraz z jego upadkiem kończy się cała misja i, jak się okazuje, cała ta historia.

Zakończenie – Ani Drzazgi

Edward wraca na Wielką Inaguę razem z Ah Tabaiem i Adewale. Tam dowiadujemy się, że Woodes Rogers wcale nie zginął – przeżył i wrócił do Anglii. Edward postanawia więc popłynąć do Londynu, obiecując dokończyć tę sprawę po powrocie. Widać jednak, że ma na głowie też inne, dużo bardziej osobiste zobowiązania, o czym przekonujemy się w trakcie napisów końcowych i przerywników.

I to by było na tyle – gratulacje dla wszystkich, którzy dotrwali do napisów końcowych Assassin’s Creed Black Flag Resynced. Po ich zakończeniu gra przenosi was z powrotem na Wielką Inaguę, więc eksplorację zawsze można kontynuować w swoim tempie.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *