Czy HUNGER może namieszać wśród extraction shooterów?

Rynek extraction shooterów rośnie w błyskawicznym tempie i trudno się temu dziwić. Sukces ARC Raiders sprawił, że coraz więcej studiów próbuje swoich sił w tym gatunku. Problem w tym, że większość nowych produkcji wygląda bardzo podobnie. HUNGER wydaje się iść inną drogą – zamiast kopiować sprawdzone schematy, próbuje połączyć extraction shootera z pełnoprawnym RPG.

Już po pierwszych materiałach widać, że bliżej mu do Hunt: Showdown 1896 niż futurystycznego Marathona. Akcja przenosi graczy do alternatywnej Europy z czasów napoleońskich, gdzie wojna i tajemnicza zaraza doprowadziły świat na skraj upadku. Klimat od razu skojarzył mi się z Bloodborne – mroczny, ciężki i pełen niepokojących stworzeń.
Na razie twórcy zapowiadają premierę we wczesnym dostępie w 2026 roku.
Co zaoferuje HUNGER?
Już na starcie Early Access gracze dostaną trzy duże mapy, a kolejne mają pojawiać się wraz z aktualizacjami. Do dyspozycji trafi ponad 30 rodzajów broni, mnóstwo gadżetów, leków oraz narzędzi, a większość elementów kosmetycznych będzie można zdobyć normalnie podczas gry, bez wydawania dodatkowych pieniędzy.

Najciekawiej zapowiada się jednak rozwój postaci. HUNGER stawia na trwałą progresję RPG, bez okresowych resetów postępów. Do tego dochodzą rozbudowane misje fabularne, crafting, profesje, handel między graczami oraz centralna lokacja – Chateau – gdzie można spotkać innych graczy, odwiedzić kupców czy odebrać kolejne zadania.
Walka to nie tylko strzelanie
To, co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to system walki. Broń palna jest ważna, ale równie często trzeba sięgać po broń białą. Karabiny skałkowe, pistolety, topory, wielkie miecze czy nawet eksperymentalne granaty i ręczne moździerze sprawiają, że starcia wyglądają znacznie bardziej dynamicznie niż w wielu innych extraction shooterach.
Nie jest to typowa gra, w której całą robotę wykonuje karabin z lunetą. Tutaj przeciwnik potrafi znaleźć się tuż obok i wtedy liczy się szybka reakcja oraz walka wręcz.
Alternatywna Europa po katastrofie
Świat gry przedstawia Europę zniszczoną nie tylko przez wojny napoleońskie, ale również przez tajemniczą bakterię, która zamieniła kraj w miejsce pełne śmierci i rozkładu. Wyprawy polegają na zbieraniu zapasów dla mieszkańców Chateau, wykonywaniu zadań i walce zarówno z potworami zarażonymi plagą, jak i innymi graczami.

Podoba mi się, że twórcy nie ograniczają się wyłącznie do PvP. Sporo miejsca zajmuje fabuła prowadzona przez NPC-ów, a kolejne misje mają odkrywać historię tego świata zamiast sprowadzać wszystko do zwykłego farmienia łupów.
Śmierć nadal boli
Jak na extraction shootera przystało, każda wyprawa wiąże się z ryzykiem utraty całego ekwipunku. Jeśli zginiesz przed ewakuacją, sprzęt przepada. Na szczęście rozwój bohatera jest trwały, więc z czasem odblokowuje się nowe umiejętności i kolejne możliwości budowania własnej postaci.
To właśnie tutaj HUNGER próbuje się wyróżnić. Zamiast kilku prostych perków dostajemy rozbudowane drzewka talentów z ponad setką ulepszeń. Można rozwijać umiejętności pasywne, taktyczne i specjalne, tworząc zupełnie różne style gry.
Endgame nie kończy się na zbieraniu łupów
Twórcy zapowiadają, że po osiągnięciu wysokiego poziomu nie zabraknie zawartości. W planach są lochy, wymagające walki z bossami oraz kolejne aktywności nastawione na bardziej doświadczonych graczy. Do tego dochodzi rynek oparty na handlu między graczami, dzięki któremu będzie można sprzedawać własnoręcznie wykonane przedmioty.

To rozwiązanie może sprawić, że nawet osoby, które bardziej lubią crafting niż ciągłe walki PvP, znajdą tutaj coś dla siebie.
Czy warto czekać?
Po obejrzeniu pierwszych materiałów mam wrażenie, że HUNGER ma szansę wyróżnić się na tle konkurencji. Klimat alternatywnej Europy, połączenie broni palnej z walką wręcz i przede wszystkim rozbudowany system rozwoju postaci sprawiają, że nie wygląda to na kolejną kalkę Escape from Tarkov czy ARC Raiders.
Oczywiście wszystko zweryfikuje dopiero premiera Early Access. Jeśli jednak twórcom uda się dowieźć zapowiadaną zawartość i utrzymać odpowiedni balans między elementami RPG a extraction shooterem, HUNGER może spokojnie dołączyć do najciekawszych przedstawicieli tego gatunku.






