Voxelowa sieka na smartfonach – Clone Drone in the Danger Zone trafia na mobilki

Clone Drone in the Danger Zone trafia na urządzenia mobilne. To jedna z tych produkcji indie, które pokazują, że PC i mobile coraz bardziej się przenikają, a proste porty przestają być jedyną drogą.
Gra od studia Doborog to voxelowy hack’n’slash, w którym wcielasz się w robota-gladiatora wrzuconego na arenę pełną śmiercionośnych starć. Rozgrywka opiera się na szybkich walkach, unikach i brutalnym rozczłonkowywaniu przeciwników. W tym świecie każdy cios ma znaczenie, bo zarówno ty, jak i wrogowie, możecie stracić kończyny w trakcie walki.
Właśnie ta voxelowa konstrukcja sprawia, że Clone Drone in the Danger Zone wyróżnia się na tle innych gier akcji. Z pozoru prosta forma zamienia się w bardzo dynamiczne i efektowne starcia, które często przypominają przesadzone sceny rodem z anime. Przeciwnicy rozpadają się na części, a walka jest szybka i czytelna mimo chaosu na ekranie.
Twórcy podkreślają, że jednym z największych wyzwań przy wersji mobilnej było dopracowanie sterowania. Gra jest szybka i wymaga precyzji, więc przeniesienie jej na dotykowy ekran wymusiło stworzenie zupełnie nowego, intuicyjnego systemu kontroli. Studio zapewnia jednak, że całość ma zachować tempo i charakter oryginału.

Co ważne, mobilna wersja nie ogranicza się wyłącznie do areny. W grze pojawiają się również bardziej nietypowe momenty, w których gracz przejmuje kontrolę nad innymi pojazdami i maszynami, co jeszcze bardziej urozmaica rozgrywkę.
Data premiery nie została jeszcze dokładnie ujawniona, ale sama zapowiedź pokazuje, że Clone Drone wchodzi w kolejny etap rozwoju i celuje w zupełnie nową grupę odbiorców.






