Super Bomberman Collection

Seria Bomberman zaczynała się całkiem zabawnie – w zasadzie wyrosła z takiego prequelu do Lode Runnera. Tamta gra zniknęła z czasem w niebycie, ale Bomberman wciąż się rozwijał. W ciągu lat seria przechodziła wzloty i upadki.

Najlepsze lata to klasyki na NES-a i SNES-a, choć w latach 2000 pojawiły się też całkiem niezłe odsłony w 3D. Po dłuższej przerwie Konami wróciło do serii nowymi tytułami w 2017 i 2023 roku. Były solidne, ale jako wieloletni fan klasycznych Bombermanów wciąż czekałem na coś, co odda energię tych pierwszych gier.

I nagle, niespodziewanie, Konami wypuściło Super Bomberman Collection – fantastyczną kompilację klasycznych gier z serii. Spędzając trochę czasu przy tych tytułach, zdałem sobie sprawę, że te gry wciąż nie straciły nic ze swojego uroku i grywalności.

Kompilacja zawiera siedem gier, w tym pierwsze wydania w USA Super Bomberman 3, 4 i 5, a także oryginalne wersje na Famicom Bomberman 1 i 2. Nieważne, skąd jesteś – wszystko możesz sprawdzić i poczuć, jak to było grać w każdą odsłonę.

Dla mnie najfajniejsze były klasyki z SNES-a, ale też późniejsze gry, które wcześniej nie wyszły w USA, robią wrażenie. Każda odsłona stara się dorzucić nowe mechaniki i power-upy, a w Super Bomberman 5 poziom trudności i sprytne projektowanie map osiągają szczyt. Starsze gry na Famicom też są świetne, choć prostsze.

Widać, że w tę kompilację włożono mnóstwo serca. Menu jest urocze, z kolorowymi grafikami i podglądem wybranej gry, wszystko działa płynnie i szybko – żadnych irytujących spowolnień, które czasem psują inne zestawienia retro. Możesz nawet „rozpakowywać” wirtualnie gry, przeglądać pięknie zeskanowane instrukcje czy oglądać grafikę koncepcyjną. To nie jest zwykła kompilacja – to prawdziwe święto Bombermana.

Rozgrywka od lat pozostaje prosta, ale wciągająca: jesteś wrzucony na mapę z przeciwnikami, przeszkodami i power-upami zwiększającymi liczbę bomb, ich zasięg i szybkość. To klasyczna, chaotyczna zabawa, która wciąga do samego końca. W kolejnych odsłonach dodano nowe mechaniki, bossów i urocze wierzchowce, które jeszcze bardziej urozmaicają rozgrywkę.

Starsze Famicomowe wersje też są fajne – trudniejsze, mniej power-upów, więc czasem trzeba korzystać z opcji cofania i zapisu stanu gry. Trochę powtarzalne? Pewnie, ale wciąż bardzo satysfakcjonujące.

Warto też wspomnieć o licznych dodatkach – ponad 200 grafik, muzyka z każdej gry, mnóstwo smaczków zza kulis. Trochę technicznych problemów się zdarza, np. czasami dźwięk się rozjeżdża, ale restart gry zwykle wszystko naprawia.

Podsumowując: Super Bomberman Collection to obowiązkowa pozycja dla każdego fana serii. Siedem gier, sporo ciekawych dodatków, świetna prezentacja i masa treści za jedyne 20 dolarów. Nawet jeśli trafiają się drobne problemy techniczne, całość jest absolutnie warta uwagi.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *