Mutants: Genetic Gladiators to gra, która łączy ulubione aspekty z wielu gatunków gier – znajdziemy tutaj roboty, zombiaki i wampiry połączone w jedno – brzmi ciekawie? Na początek wybierzmy dwóch z trzech dostępnych mutantów, a trzeciego będziemy mogli wybrać już na dalszych etapach gry. Pierwszym mutantem jest Robot, który szczyci się ciężką zbroją, ale przypłaca to słabym atakiem – choć o to nie wygląda aż tak kiepsko, gdyż potrafi on atakować więcej niż jeden cel jednocześnie. Zombie, chyba każdy wie jak wyglądają, nie spodziewajcie się na nich specjalistycznego sprzętu, ale za to są to szybkie stworzenia i niewiarygodnie wytrzymałe. Ostatni mutant to wojownik, Warrior, który ma niezłe uderzenie, które niekiedy powala na kolana największych mocarzy, ale nie charakteryzuje się zbyt wielką ilością życia, więc jeśli tylko nie damy mu się trafić to bez problemów położymy go na deski.

dostepne postacie

Co najciekawsze po wejściu do gry Mutants: Genetic Gladiators dowiadujemy się, że możemy sami tworzyć różnego rodzaju krzyżówki z posiadanych już mutantów łącząc je ze sobą w Breeding Center. Na początku połączymy dwie wybrane przez nas bestie, ale aby to zrobić zawsze muszą mieć oba mutanty pełny pasek tzw. Mutosteronu. Na pierwszą krzyżówkę dostaniemy od razu wypełniony ten wskaźnik, ale później zapełnić się da go tylko w walce, samo się nie wypełni. Krzyżowanie mutantów nie jest czymś co następuje natychmiast i zanim cały proces dobiegnie do końca minie sporo czasu, niekiedy kilkanaście godzin przy bardzie złożonych krzyżówkach. Oczywiście ten czas jak i każdy inny może zostać skrócony, ba nawet pominięty o ile posiadamy odpowiednią ilość złota – waluty premium, którą można otrzymać za nasze, ciężko zarobione pieniądze.

WARTO ZOBACZYĆ  Totem

Po zakończonym procesie krzyżowania otrzymujemy larwę nowego mutanta, którą następnie należy umieścić w inkubatorze. Jak w prawdziwym życiu, każd mutant dziedziczy cechy od obojga rodziców, ale zawsze pierwszy mutant, którego wybierzemy w procesie da „dziecku” geny, które będą dominować. Różne kombinacje tym samym dają nam różne gatunki. Ja w połączeniu robota z zombie dostałem Dead Bot, czyli uzbrojonego po zęby zombiaka.

walka 2

Wracając do samego inkubatora w Mutants: Genetic Gladiators to podobnie jak w procesie krzyżowania i tutaj okres inkubacji trwa od godziny w górę. Ale jak mówiłem, macie kasę to nie musicie czekać. Ale pewnie nurtuje Was pytanie: Po co nam w ogóle nowe odmiany? Oczywiście do walka na arenie. Im silniejsza i bardziej zróżnicowana nasza drużyna tym więcej przyniesie nam zysków podczas walk, a im więcej mutantów na arenie tym więcej możliwych strategii czeka do opracowania. Podczas samej walki, tuż przy starcie możemy wybrać znajomego z facebooka, który nam pomoże – na początku zapewne każdy z Was ma tylko domyślną, systemową postać Ewę. Dalej musimy pamiętać jednej ważnej zasadzie, każdy gatunek mutantów posiada słabe strony przeciwko określonym gatunkom, ale i ma też tyle samo mocnych atutów na jeszcze inne rodzaje mutantów. Początkowa walka będzie praktycznie bezproblemowa, ale w miarę naszego rozwoju będzie coraz trudniej pokonać drużynę przeciwną. W nagrodę po wygranej walce nasze mutanty będą zdobywały doświadczenie, a co za tym idzie nowe, wyższe poziomy produkując w tym samym czasie pewną ilość Mutosteronu, który jak wspomniałem wcześniej pozwala na dalsze krzyżowanie określonych gatunków. Dodatkowo, jeśli któryś z naszych mutantów w Mutants: Genetic Gladiators przechodzi na nowy poziom to jego życie automatycznie się uzupełnia do maksimum, więc spokojnie możemy z nim wracać do dalszej walki. Dodatkowo jeśli podzielimy się naszymi osiągnięciami na naszej tablicy używając przycisku „Share” to dostaniemy specjalną paczkę medyczną, ale czy warto spamować swój profil na fejsie jeszcze bardziej?

WARTO ZOBACZYĆ  Gunrox

dead bot

Chciałbym się jeszcze cofnąć do samej walki jaką poznajemy w grze Mutants: Genetic Gladiators, do momentu kiedy wybieramy naszego znajomego do pomocy. Pamiętajcie, że każdy znajomy może być tylko raz na dzień wzywany do walki przez nas, więc im lepiej naszych przyjaciół z Facebooka gra tym lepiej dla nas i łatwiej będzie wygrywać każdą walkę. Przyjaciela do walki przyzywamy również tylko raz w trakcie pojedynku używając przycisku „Tag up”.

Z drugiej strony grę można porównać do zmagań typowych gladiatorów, w sumie dość specyficznych bo to mutanty, ale cały gameplay kręci się wokół tego, aby krzyżować nowe mutanty, wysyłać je do walki póki nie będą gotowe do następnych krzyżówek, a na końcu można otrzymać jednego z najpotężniejszych, zmutowanych gladiatorów, którym nie przeciwstawi się żaden śmiałek w kolejnych misjach.

przed walka

Co do samej grafiki to jak na tego typu grę nie ma co narzekać, ale najbardziej podobała mi się podczas testowania muzyka nawiązująca do mrocznych klimatow i grając w nią w nocy, przy zgaszonym świetle można się nieźle wciągnąć w świat mroku, śmierci i da się odczuć nutkę skrywanej tajemnicy.