Line Of Defense Tactics

Line of Defense Tactics to taktyczna gra czasu rzeczywistego od studia 3000AD, osadzona w uniwersum rozbudowanego MMO Line of Defense. Na papierze brzmi obiecująco – dowodzisz czteroosobowym oddziałem marines Galactic Command, walczysz w kosmosie i na powierzchniach planet, a fabuła czerpie z komiksowego wydania #0 sygnowanego przez DC Comics. W praktyce jednak gra wywołuje uczucie, które dobrze zna każdy, kto zbyt wiele oczekiwał od produkcji mobilnej przeniesionej na PC.

Fabuła i osadzenie w uniwersum
Twórcy postawili na narrację powiązaną z komiksem Line of Defense, co teoretycznie powinno nadać rozgrywce klimat i kontekst. Niestety, jak zauważają recenzenci, gra nie stanowi dobrego wprowadzenia do swojego własnego uniwersum – narracja nie jest ani przekonująca, ani interesująca. Jeśli liczysz na wciągającą historię z rozbudowanymi postaciami i dramatycznymi zwrotami akcji, będziesz rozczarowany. Fabuła istnieje raczej jako pretekst do kolejnych misji niż jako pełnoprawny element doświadczenia.
Gra opiera się na dwóch różnych źródłach – MMO będącym wciąż w fazie beta i komiksie zatrzymanym na numerze zerowym – co sprawia, że całość czuje się niekoherentna i pozbawiona zakorzenienia. To fundamentalny problem, który rzutuje na całe doświadczenie – grasz w spin-off świata, który w momencie premiery właściwie jeszcze nie istniał.

Mechanika rozgrywki
Sercem gry jest taktyczny system walki w czasie rzeczywistym z możliwością pauzowania. Gracze dowodzą czteroosobowym oddziałem marines Galactic Command w misjach rozgrywających się zarówno we wnętrzach statków kosmicznych, jak i na powierzchniach planet – celami misji są między innymi eskortowanie ważnych osób i walki okrętów w przestrzeni kosmicznej.
Twój oddział składa się z czterech żołnierzy, z których każdy ma własną specjalizację i rolę – Dowódca, Zwiadowca, Wsparcie, Ciężki i tak dalej. Każdego z nich można dalej rozwijać i specjalizować poprzez wydawanie punktów doświadczenia.
Kluczowym elementem taktycznym jest system osłon. Różne obiekty środowiskowe służą jako ukrycie redukujące otrzymywane obrażenia. Starcia przypominają krótkie serie okopowej wojny, w których obie strony pędzą na swoje pozycje przed wymianą ognia. To interesująco wygląda i daje pewną satysfakcję, gdy plan zadziała – problem w tym, że sztuczna inteligencja sojuszników potrafi działać wbrew Twoim rozkazom, psując nawet najlepiej zaplanowane natarcie.

Kiedy wydajesz rozkazy jednostkom, gra zatrzymuje czas i pokazuje zasięg ataku oraz dostępne akcje. Na ekranie pojawiają się też żółte znaczniki wskazujące miejsca osłonięcia, do których jednostki mogą się przemieścić. To eleganckie rozwiązanie, które sprawia, że pauzowanie nie czuje się jak oszustwo, ale jak integralna część taktyki.
Różnorodność misji
Gra oferuje tryb kampanii złożony z 16 poziomów oraz tryb skirmish, w którym gracz testuje swoje umiejętności w walce z niekończącymi się falami przeciwników. Misje zaczynają się spokojnie, stopniowo wprowadzając kolejne mechaniki, ale w późniejszych etapach pojawiają się gwałtowne skoki trudności, które mogą zniechęcić mniej zaawansowanych graczy.

Pozytywnym zaskoczeniem są sekcje pojazdowe. Przesiadka do pojazdu przełamuje monotonię i stanowi orzeźwiającą zmianę tempa. Niestety te momenty są zbyt rzadkie, żeby utrzymać stałe zainteresowanie przez całą kampanię.
Oprawa wizualna i technikalia
Tu nie ma co owijać w bawełnę – gra wygląda jak produkt mobilny. Grafika jest przestarzała, animacje wyglądają jak z początków lat 2000. Na smartfonie można to przeboleć, ale na monitorze PC efekt jest wyraźnie niekorzystny. Sterowanie myszką i klawiaturą w momencie premiery pozostawiało wiele do życzenia w porównaniu ze sterowaniem dotykowym, dla którego gra była pierwotnie projektowana.
Wersja na Xbox One wypadła jeszcze gorzej – słaba prezentacja i niezgrabne sterowanie sprawiają, że gra jest prześcigana przez tytuły starsze o dwadzieścia lat.
Jedną z bardziej oryginalnych funkcji jest wbudowana baza danych jednostek i ekwipunku z MMO Line of Defense. Dla graczy interesujących się szerszym uniwersum to ciekawe narzędzie, które pozwala zapoznać się z lore i statystykami zanim główna gra w ogóle wyszła z bety. W praktyce jednak większość graczy szybko przestaje z niej korzystać – baza jest przydatna tylko wtedy, gdy faktycznie zależy Ci na tym konkretnym świecie.
Stosunek ceny do zawartości
To jeden z największych zarzutów stawianych grze przez krytyków. Cena gry nie odpowiada faktycznej wartości zawartości – choć wersja PC nie powieliła mobilnego modelu mikrotransakcji, ilość treści w zestawieniu z ceną wypada blado na tle większości gier wydanych na PC. Szesnaście misji kampanii i jeden tryb przetrwania to za mało, żeby uzasadnić pełnopłatną wycenę.

Dla kogo jest Line of Defense Tactics?
Line of Defense Tactics to jedna z lepszych gier drużynowo-taktycznych dostępnych w swojej kategorii – ale ta kategoria jest bardzo wąska. 3000AD stworzyło bardziej wymagające intelektualnie doświadczenie, niż można się było spodziewać – gra karze za złe decyzje taktyczne i nagradza przemyślane podejście.
Jeśli jesteś zapalonym fanem taktycznych gier czasu rzeczywistego i potrafisz przymknąć oko na mobilne korzenie grafiki oraz skromną ilość treści, możesz się przy tym tytule nieźle bawić. Jeśli szukasz wciągającej fabuły, dopracowanej oprawy wizualnej lub po prostu dobrego stosunku jakości do ceny – lepiej skierować uwagę gdzie indziej. To gra, w której wszystko działa, ale rzadko kiedy zachwyca. Nie nudzi, ale też nie wciąga. I to chyba najuczciwsze podsumowanie, jakie można jej wystawić.






