Gracze Pokemon Pokopia już automatyzują farmy – spryt zamiast ciężkiej pracy

W Pokemon Pokopia na pierwszy rzut oka wszystko wygląda uroczo i spokojnie, ale w praktyce gra potrafi zamienić się w prawdziwy symulator ciężkiej pracy. Opieka nad Pokémonami, uprawa roślin czy budowanie rozbudowanych systemów transportu zajmują mnóstwo czasu, przez co dzień w grze potrafi minąć błyskawicznie. Nic dziwnego, że wielu graczy zaczęło szukać sposobów, by osiągać maksymalne efekty przy minimalnym wysiłku. I jak się okazuje – ludzka pomysłowość znowu wygrała z grindem.

Choć po ukończeniu gry odblokowuje się coś w rodzaju „boskiego trybu” związanego z Magnemite’em, społeczność nie czekała tak długo. Już teraz gracze zaczęli tworzyć własne systemy automatyzujące najbardziej uciążliwe czynności. Jeden z użytkowników Reddita, znany jako Nin10Donuts, zaprezentował konstrukcję przypominającą bramkę logiczną rodem z Minecraft.

Wykorzystał wodę, czujniki laserowe oraz drzwi, aby stworzyć w pełni automatyczny mechanizm sterujący przepływem wody, który uruchamia zraszacz i podlewa wybrany obszar bez udziału gracza. To dopiero pierwszy krok, ale już teraz widać, że gra może zamienić się w prawdziwe pole do inżynierskich eksperymentów.

Nie każdy jednak musi rozumieć skomplikowane układy logiczne. Inni gracze postawili na prostszą, ale równie skuteczną metodę – wykorzystanie grawitacji. Użytkownik Inaba_chan pokazał w sieci system oparty na śluzie wodnej. Wystarczy otworzyć zaporę, aby woda spłynęła na położone niżej pole uprawne i równomiernie nawodniła wszystkie rośliny. Po zakończeniu podlewania można ją łatwo odciąć, zamykając dopływ. Dzięki temu nie trzeba ręcznie używać ataku Water Gun na każdej roślinie z osobna, co normalnie zajmuje sporo czasu.

Najbardziej imponujące jest to, że gra jest dostępna dopiero od około tygodnia, a społeczność już tworzy rozwiązania, które w innych sandboxach pojawiały się dopiero po miesiącach eksperymentów. W podobnych tytułach, takich jak Dragon Quest Builders, z czasem powstawały wręcz monumentalne konstrukcje, więc trudno przewidzieć, do czego gracze dojdą tutaj. Zwłaszcza że wraz z odkryciem trybu Magnemite możliwości rozbudowy wydają się niemal nieograniczone.

Jeśli trend się utrzyma, Pokopia może szybko przekształcić się z uroczej gry o opiece nad Pokémonami w pełnoprawny symulator automatyzacji. A dla mniej technicznych graczy pozostaje klasyczna metoda – ręczne podlewanie upraw i powolne budowanie wszystkiego własnymi siłami. Choć patrząc na tempo kreatywności społeczności, długo może to już nie być najwydajniejsze rozwiązanie.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *