Twórcy Świnki Peppy pod ostrzałem. Dziecięcy aktorzy głosowi mają oddać prawa do AI

Kontrowersje wokół wykorzystania sztucznej inteligencji w branży rozrywkowej nie słabną. Tym razem w centrum krytyki znalazła się marka Świnka Peppa, a dokładniej jej właściciel – firma Hasbro. Według najnowszych doniesień przedsiębiorstwo miało próbować nakłonić dziecięcych aktorów głosowych do podpisania umów przekazujących prawa do wykorzystania ich głosu przez systemy AI.
Sprawa wyszła na jaw po opublikowaniu otwartego listu przez organizację Agents of Young Performers Association. Organizacja nie wymieniła początkowo konkretnej produkcji, jednak późniejsze ustalenia serwisu Deadline wskazały, że chodzi właśnie o serial telewizyjny Peppa Pig.
AI zamiast dziecięcych aktorów?
Według treści listu nowa umowa przedstawiona młodym aktorom zawierała zapis pozwalający na wykorzystanie ich głosu przez sztuczną inteligencję we wszystkich materiałach komercyjnych związanych z franczyzą. Organizacja twierdzi, że próby usunięcia tych zapisów spotkały się z podejściem typu „bierzesz albo rezygnujesz”.

Krytycy obawiają się, że takie zapisy mogłyby umożliwić tworzenie cyfrowych kopii głosów dzieci i wykorzystywanie ich przez wiele lat bez konieczności ponownego angażowania aktorów.
Dzieci nie są w stanie wyrazić świadomej zgody
Autorzy listu podnoszą przede wszystkim kwestie etyczne. Ich zdaniem dzieci nie są w stanie w pełni zrozumieć długofalowych konsekwencji przekazania praw do swojego głosu, zwłaszcza jeśli miałby on stać się trwałym zasobem komercyjnym wykorzystywanym przez korporację.
Organizacja argumentuje również, że nawet rodzice lub opiekunowie nie powinni podejmować decyzji pozwalających firmom na nieograniczone czasowo wykorzystywanie wizerunku lub głosu dziecka za pomocą AI. W liście podkreślono, że wszelkie umowy dotyczące dziecięcych wykonawców powinny być całkowicie wyłączone z zastosowań związanych ze sztuczną inteligencją.
Kolejna odsłona sporu o AI
To nie pierwszy przypadek, gdy wykorzystanie generatywnej AI wywołuje sprzeciw twórców. W ostatnich miesiącach podobne kontrowersje pojawiały się również w branży gier, gdzie gracze i aktorzy krytykowali używanie syntetycznych głosów w nowych produkcjach.
Na razie Hasbro nie odniosło się publicznie do szczegółowych zarzutów. Cała sprawa ponownie otwiera jednak dyskusję o granicach wykorzystania sztucznej inteligencji w mediach oraz o ochronie praw najmłodszych wykonawców.






