Resident Evil znowu wróci do rezydencji Spencer?

Wygląda na to, że Capcom naprawdę planuje jeszcze raz odświeżyć pierwsze Resident Evil. Choć remake z 2002 roku do dziś uchodzi za jeden z najlepszych w historii gier, najnowsze przecieki sugerują, że studio chce przygotować zupełnie nową wersję, dostosowaną do standardów współczesnej serii.
Na premierę przyjdzie jednak poczekać naprawdę długo.
Prace miały ruszyć już rok temu
Nowe informacje pochodzą od AestheticGamera (Dusk Golema), jednego z najbardziej znanych insiderów zajmujących się marką Resident Evil. Według niego preprodukcja remake’u Resident Evil rozpoczęła się w sierpniu lub wrześniu 2025 roku. Na tym etapie nad projektem pracuje niewielki zespół odpowiedzialny za planowanie, scenariusz i przygotowanie całej produkcji.
Pełna produkcja ma ruszyć dopiero po zakończeniu prac nad Resident Evil Veronica, którego premiera według wcześniejszych przecieków planowana jest na 2027 rok. To oznacza, że nowy remake pierwszego Resident Evil może zadebiutować dopiero kilka lat później.
To nie będzie zwykły remaster
Jeśli plotki się potwierdzą, Capcom nie zamierza ograniczyć się do poprawienia grafiki. Wiele wskazuje na to, że pierwsza odsłona zostałaby przebudowana w stylu remake’ów Resident Evil 2, Resident Evil 3 i Resident Evil 4. Można więc spodziewać się kamery zza pleców bohatera, nowoczesnego sterowania i bardziej filmowej narracji.
Dla młodszych graczy byłaby to pierwsza okazja, by poznać historię Jill Valentine i Chrisa Redfielda bez konieczności przyzwyczajania się do statycznych kamer czy klasycznego „tank controls”.

I szczerze? Sam uwielbiam remake z GameCube, ale wiem też, że dziś wiele osób odbija się od jego archaicznych rozwiązań. Współczesna wersja mogłaby sprawić, że historia z posiadłości Spencer trafi do zupełnie nowego pokolenia fanów.
Czy drugi remake ma sens?
Na pierwszy rzut oka może wydawać się to dziwnym pomysłem. W końcu remake z 2002 roku nadal prezentuje się bardzo dobrze i jest dostępny na współczesnych platformach. Problem w tym, że pod względem rozgrywki dzieli go przepaść od nowszych odsłon serii.
Capcom przez ostatnie lata wypracował zupełnie nowy styl remake’ów, który okazał się ogromnym sukcesem. Nic więc dziwnego, że firma może chcieć ujednolicić całą główną sagę i pozwolić graczom przejść ją od początku w jednym, nowoczesnym standardzie.

Przy okazji twórcy mogliby rozbudować niektóre wątki fabularne i mocniej powiązać wydarzenia z późniejszymi częściami cyklu.
Capcom ma pełne ręce roboty
Na razie studio koncentruje się jednak na innych projektach. Według dotychczasowych przecieków najpierw na rynek ma trafić Resident Evil Veronica, a później również remake Resident Evil 0. Oficjalnie potwierdzono także, że powstaje fabularne DLC do Resident Evil Requiem, choć insiderzy twierdzą, że dodatek ukaże się dopiero po premierze Veroniki.
Jeśli wszystkie te informacje okażą się prawdziwe, harmonogram Capcomu na najbliższe lata zapowiada się wyjątkowo intensywnie.
Warto jednak zachować dystans. Na razie są to wyłącznie nieoficjalne doniesienia, a sam Capcom nie zapowiedział remake’u pierwszego Resident Evil. Mimo to trudno nie mieć nadziei, że kiedyś znowu otworzymy drzwi rezydencji Spencer – tym razem w zupełnie nowej oprawie.
Źródło: Doniesienia prasowe






