Glory of Rome

Glory of Rome

Glory of Rome to strategia, która przenosi cię w czasy największej potęgi Imperium Rzymskiego i pozwala poczuć się jak ktoś, kto naprawdę odpowiada za rozwój całych prowincji. Nie bawisz się tu w prostego budowniczego, tylko w prawdziwego administratora wyznaczonego przez Senat. Twoje zadanie jest proste tylko z nazwy: stworzyć sprawnie działające miasta, ogarnąć ich potrzeby i dopilnować, żeby wszystko rosło, rozwijało się i przynosiło chwałę Rzymowi.

Cała zabawa kręci się wokół zarządzania ludźmi i produkcją. Mieszkańcy mają różne role, a każde z nich wymaga czegoś innego – jedni potrzebują surowców, inni dóbr luksusowych, jeszcze inni wymagają infrastruktury, żeby w ogóle funkcjonować. Jeśli zaniedbasz choćby jeden element, cała układanka zaczyna się sypać. Satysfakcja przychodzi dopiero wtedy, gdy wszystko zacznie działać jak dobrze naoliwiona maszyna.

Gra podzielona jest na trzy kampanie i to daje naprawdę sporo różnorodności. Najpierw lądujesz w samym sercu Italii, gdzie uczysz się podstaw administracji i budujesz klasyczne rzymskie osady – tu gra pozwala spokojnie rozwinąć skrzydła. Potem przenosi cię do Afryki, gdzie układ sił wygląda zupełnie inaczej i trzeba nauczyć się współpracować z lokalnymi mieszkańcami, tworzyć sieci handlowe i ogarniać bardziej złożone surowce. Najtrudniejsza jest Galia. Dziki klimat, wymagające scenariusze i konieczność zaspokajania potrzeb dwóch zupełnie różnych społeczności sprawiają, że każde zadanie w tej kampanii to mały test cierpliwości i planowania.

To, co robi największe wrażenie, to skala. Każdy scenariusz działa na własnych zasadach. Inne surowce, inne ograniczenia, inny układ terenu. Raz walczysz o to, żeby utrzymać produkcję żywności, innym razem kombinujesz, jak zbudować ścieżkę handlową złożoną z kilku przetwórni i zakładów. Do tego wszystkiego dochodzą wymagania Senatu: czasem musisz wybudować konkretny budynek, innym razem rozwinąć populację albo osiągnąć określony poziom produkcji. Dzięki temu gra nie nudzi się po kilku godzinach – każde zadanie stawia cię w innej sytuacji i zmusza do myślenia.

Najważniejszym elementem rozgrywki pozostaje jednak balans. Surowce nie biorą się z powietrza, a każda nowa budowla tworzy kolejne potrzeby. Zaczynasz od zbiórki zboża i gliny, a kończysz na całych łańcuchach produkcyjnych, w których jedna fabryka generuje zasoby dla trzech kolejnych. W pewnym momencie czujesz się trochę jak naczelny logistyki Imperium – i to jest właśnie jedna z tych chwil, które dają największą frajdę.

Jeśli lubisz strategie, w których trzeba analizować potrzeby mieszkańców, projektować miasta i kombinować nad tym, jak wszystko spiąć w całość, Glory of Rome potrafi naprawdę wciągnąć. Nie jest to gra dla kogoś, kto lubi szybkie tempo i natychmiastowe efekty – tutaj większość pracy polega na spokojnym budowaniu i obserwowaniu, jak miasto krok po kroku nabiera kształtu. Ale gdy pierwszy raz uda ci się stworzyć w pełni funkcjonalną, żyjącą metropolię, uczucie satysfakcji wynagradza wszystko.

Podsumowując: to solidny city builder z dużą ilością scenariuszy, zróżnicowanymi lokacjami i masą zależności do ogarnięcia. Jeśli kręci cię klimat starożytnego Rzymu i lubisz wyzwania związane z zarządzaniem, poczujesz się tu jak u siebie. Jeśli nie – gra może być zbyt spokojna i zbyt „administracyjna”. Ale dla fanów tego typu strategii to zdecydowanie pozycja, którą warto sprawdzić.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *