Cat Mail Co. – poradnik dla początkujących

Cat Mail Co. na pierwszy rzut oka wygląda jak totalnie wyluzowana gra o prowadzeniu kociego urzędu pocztowego i w sumie jest, ale tylko do momentu, kiedy paczki zaczynają się piętrzyć, a klienci ustawiają się w kolejce, a wy nie macie pojęcia, gdzie schowaliście ich przesyłkę. Tutorial daje wam tylko absolutne podstawy i zostawia samych sobie z resztą, więc pierwsze zmiany potrafią być trochę chaotyczne. Zebrałem tu kilka rzeczy, które sam musiałem odkryć metodą prób i błędów, żeby oszczędzić wam tej frustracji.

Nie każda paczka trafia do klienta

Pierwsza rzecz, którą warto sobie utrwalić na starcie – każda paczka w grze ma już naklejkę z miejscem docelowym albo trzeba ją na nią nakleić samemu. Ponieważ znajdujecie się na Kociej Wyspie, tylko przesyłki z odpowiednią naklejką lądują u klientów przy ladzie. Wszystko inne trafia na łódź, kiedy tylko kapitan płynie w danym kierunku.

Na początku można odnieść wrażenie, że na łódź trafiają tylko te paczki, które klienci sami przynoszą do wysyłki – tak sugeruje tutorial. W praktyce jednak spora część paczek z kupy na podłodze też ma jechać na statek, więc warto to mieć z tyłu głowy, żeby nie zapychać sobie magazynu niepotrzebnie.

Czas w tej grze naprawdę się nie liczy

To chyba najbardziej uspokajająca rzecz, jaką można usłyszeć o tej grze – klienci czekają w nieskończoność, a czas potrzebny na ukończenie zmiany w ogóle nie wpływa na wynik. Serio, można się totalnie wyluzować przy sortowaniu.

Nie ma sensu się spieszyć ani stresować szukaniem właściwej paczki dla klienta. Możecie poświęcić tyle czasu, ile potrzebujecie, żeby poukładać wszystko po swojemu i szczerze, to jedna z tych rzeczy, które sprawiają, że ta gra faktycznie relaksuje, zamiast frustrować.

Kilka paczek naraz – chwytajcie od dołu stosu

Coś, czego gra wam nie powie wprost – można nosić kilka paczek jednocześnie. Warunek jest jeden: muszą leżeć jedna na drugiej, a wy musicie złapać tę na samym dole stosu.

Dzięki temu rozładunek łodzi idzie znacznie sprawniej, a i samo organizowanie magazynu robi się dużo prostsze, kiedy zaczniecie nosić po kilka pudełek za jednym razem zamiast biegać z pojedynczą paczką w te i wewrót.

Etykiety zawsze na wierzch

Niezależnie od tego, jak zdecydujecie się poukładać swój magazyn, pilnujcie, żeby etykieta z nazwiskiem na każdej paczce była zwrócona na zewnątrz. Zdecydowana większość klientów poda wam tylko swoje imię i nazwisko, więc będziecie musieli sprawdzać etykiety, żeby znaleźć właściwą przesyłkę.

Ciągłe obracanie pudełek, żeby zobaczyć nazwisko, potrafi się szybko znudzić. Jeśli etykiety są od razu widoczne, wystarczy przejść się wzdłuż regału i po prostu je odczytać, bez dotykania paczek.

Zawsze sprawdzajcie naklejki na paczce, zanim ją gdzieś odłożycie

Już na początku gra uczy was, że kruche paczki nie mogą mieć niczego na wierzchu, a ciężkich nie da się kłaść na innych. Uczycie się też skanować przesyłki i naklejać na nie odpowiednie oznaczenia. Łatwo jednak zapomnieć, że nie tylko te ze skanera mają takie naklejki.

Paczki, które trafiają do was z łodzi, też mogą być kruche albo ciężkie. Dlatego zawsze warto sprawdzić naklejki na pudełku, zanim odłożycie je gdziekolwiek – inaczej ryzykujecie, że coś przypadkiem zgnieciecie. W dalszej części gry dochodzą kolejne oznaczenia, jak choćby te dla przesyłek wymagających chłodzenia, więc ta zasada zostaje aktualna przez całą rozgrywkę.

Wydzielcie regały pod wysyłkę

Większość paczek w waszym urzędzie wcale nie trafia do klientów przy ladzie – mają inne miejsca docelowe, do których dotrą dopiero po załadowaniu na łódź. Żeby ułatwić sobie życie, warto wydzielić konkretne regały czy miejsce wyłącznie pod przesyłki do wysyłki.

Dzięki temu nie będą się mieszać z resztą towaru, wchodzić wam w drogę i utrudniać szukania w momencie, gdy łódź w końcu przypłynie. Nie wrzucajcie jednak wszystkiego na jeden regał – podzielcie paczki według miejsca docelowego. Niektóre półki mają nawet małe pola, na które można nakleić odpowiednie oznaczenie kierunku, więc korzystajcie z tego, żeby nie gubić się później we własnym systemie.

Koperty trzymajcie w recepcji

Sporo klientów przychodzi konkretnie po listy – te w wyściełanych, zwykle niebieskich kopertach. Dobry pomysł to przenieść wszystkie takie koperty do głównego pomieszczenia, poza tymi, które i tak macie zamiar wysłać.

Powód jest prosty – pod ladą znajdują się małe półeczki, które i tak nie pomieszczą niczego większego niż koperty, więc równie dobrze można je tam trzymać na stałe. Większe magazynowe miejsca z tyłu zostawcie na paczki, które faktycznie tego potrzebują.

Paczki z charakterystycznymi cechami – odłóżcie osobno

Czasem trafi się paczka z jakąś wyróżniającą cechą – sznurek owinięty wokół, drobne zarysowania na boku i tak dalej. Klient czasem sam wspomni o takiej cesze, opisując swoją przesyłkę.

Dlatego warto trzymać takie paczki w jednym, konkretnym miejscu, żeby łatwo je znaleźć, kiedy będą potrzebne. Dotyczy to zwłaszcza tych porysowanych – naprawdę nie chcecie sprawdzać każdej paczki z osobna tylko po to, żeby znaleźć tę jedną zarysowaną, kiedy klient akurat o nią zapyta.

Regularnie zaglądajcie do kup z paczkami

Na początku każdej zmiany znajdziecie paczki w dużej kupie na podłodze. To jednak nie jedyny moment, kiedy tam się pojawiają – w trakcie zmiany do tych stosów mogą dochodzić kolejne przesyłki, więc warto zaglądać tam regularnie, a nie tylko na starcie.

Jeden ze stosów mijacie praktycznie cały czas, więc naturalnie zauważycie nowe paczki. Problem pojawia się, kiedy odblokujecie dodatkowe pomieszczenia – tam też pojawiają się kolejne kupy, ale są bardziej na uboczu, więc łatwo o nich zapomnieć. Ja sam kilka razy złapałem się na tym, że paczki czekały tam znacznie dłużej, niż powinny, bo po prostu nie pamiętałem, żeby tam zajrzeć.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *