Halo: Campaign Evolved – rodzaje edycji, Którą kupić, co się Opłaca

Zanim kliknąłem „kup”, chciałem mieć pewność, że nie przepłacę za coś, czego w ogóle nie potrzebuję – a przy Halo: Campaign Evolved łatwo się w tym pogubić, bo do wyboru mamy trzy warianty: Standard, Premium i Collector’s Edition. Dobra wiadomość na start: różnice między nimi to wyłącznie kosmetyka i czas dostępu do gry. Żadna z droższych edycji nie daje przewagi w rozgrywce ani dodatkowych misji – cała kampania, razem z trzema nowymi misjami Operation: Meteorite, jest identyczna niezależnie od tego, którą wersję kupisz.
Edycja Standard
Cena: 49,99 USD / 59,99 EUR (w Polsce boksowe wydania konsolowe zaczynają się od ok. 219,99 zł, cyfrowe warianty na Steam i w Xbox Store bywają nieco tańsze).

To pełna gra – cała klasyczna kampania z 2001 roku odtworzona od podstaw na Unreal Engine 5, plus trzy nowe misje prequelowe. Jeśli kupisz ją w przedsprzedaże przed premierą, dostajesz też darmowy Foundry Armory Pack (klasyczne skórki zbroi Mark V i karabinu szturmowego z oryginału z 2001 roku plus ich złocone warianty) – ten sam bonus trafia zresztą do każdego, kto zamówi grę wcześniej, niezależnie od edycji.
Edycja Premium
Cena: 69,99 USD / 79,99 EUR.

Tutaj płacisz właściwie za dwie rzeczy: pięć dni wcześniejszego dostępu (od 23 lipca zamiast 28 lipca) oraz pakiet cyfrowych dodatków w postaci Alpha Halo Armory Pack (pięć dodatkowych skórek pancerza i sześć skórek broni), cyfrowego artbooka oraz cyfrowej instrukcji. Jeśli masz już Standard albo konto Xbox Game Pass, możesz dokupić upgrade do Premium za dopłatą rzędu 20 USD, więc nie musisz kupować wszystkiego od nowa.
Collector’s Edition
Cena: 199,99 USD / 199,99 EUR – ale to już temat czysto historyczny, bo edycja jest wyprzedana i nie będzie wznawiana.
W środku było wszystko z edycji Premium plus fizyczne gadżety: 12-calowa figurka Master Chiefa od Dark Horse, podświetlana replika chipu danych Cortany, steelbook, trzy plakaty z artem koncepcyjnym oraz fizyczna instrukcja. Krótko mówiąc – kolekcjonerska witryna na półkę, a nie sposób na lepszą rozgrywkę. Jeśli zdążyłeś ją złapać w przedsprzedaży, gratulacje, ale jeśli nie – nic nie tracisz pod względem samej gry.
Którą edycję warto kupić
Dla większości graczy najbardziej sensowny wybór to Standard – dostajesz kompletną grę, bez okrojenia jakiejkolwiek zawartości fabularnej, a różnica względem Premium sprowadza się do skórek broni i pancerza, które i tak nie wpływają na rozgrywkę. Ja sam nie widzę uzasadnienia, żeby przepłacać 20 dolarów za kosmetyki, których po dwóch godzinach gry przestajesz zwracać uwagę.
Premium ma sens tylko w jednym przypadku – jeśli naprawdę zależy Ci na tych pięciu dniach wcześniejszej zabawy i chcesz być jednym z pierwszych, którzy przejdą kampanię. Jeśli jednak masz Xbox Game Pass Ultimate albo PC Game Pass, ten argument w ogóle odpada, bo dostęp do gry i tak dostajesz w dniu premiery bez dodatkowych opłat.
Collector’s Edition odpuść sobie z automatu, nawet gdybyś skądś jeszcze go złowił w drugim obiegu – to opcja dla kolekcjonerów, którzy chcą mieć coś na półce, a nie dla graczy szukających lepszej wersji gry.






