MMO DreamWorld znika po trzech miesiącach od premiery. Projekt kończy żywot w chaosie

Jeszcze niedawno miał być „ogromnym sandboxowym MMO”, a dziś staje się kolejną historią o szybkim upadku ambitnego projektu. DreamWorld, gra finansowana częściowo przez Kickstarter i wspierana przez inwestorów, została właśnie wycofana ze sprzedaży na Steamie, a jej serwery są wygaszane.

Co szczególnie uderzające, od premiery w Early Access minęły zaledwie trzy miesiące.

Od wielkich obietnic do szybkiego rozczarowania

DreamWorld wystartował z bardzo ambitnymi założeniami. Twórcy zapowiadali ogromny, „nieskończony” świat MMO, który miał obsługiwać miliony graczy jednocześnie i tysiące biomów w jednej wspólnej przestrzeni.

Projekt zebrał około 65 tysięcy dolarów na Kickstarterze, co od początku budziło wątpliwości, czy taki zakres produkcji jest w ogóle realny do zrealizowania. Mimo to development był kontynuowany, a gra trafiła na Steam w marcu 2026 roku.

Słaby start i szybki spadek graczy

Premiera nie przyniosła sukcesu. Według danych SteamDB gra osiągnęła maksymalnie 56 jednoczesnych graczy, a potem liczba ta szybko spadła praktycznie do zera.

Recenzje użytkowników były mieszane, choć wiele opinii wskazywało na brak dopracowania i ogromne problemy techniczne. Część graczy doceniała potencjał, ale podkreślała, że produkt jest daleki od bycia pełnoprawną grą.

Problemy od samego początku

Historia DreamWorld była kontrowersyjna już na etapie testów alfa. Pojawiały się zarzuty o brak doświadczenia zespołu, problemy z bezpieczeństwem serwerów oraz wykorzystanie nie do końca legalnych lub źle opisanych assetów.

Już wtedy wielu obserwatorów określało projekt jako przesadnie ambitny i źle zarządzany eksperyment, który mógł nie mieć szans na sukces.

Wyłączenie serwerów i koniec sprzedaży

Niedawno na Steamie pojawiła się krótka informacja, że DreamWorld zostaje wycofany z Early Access i znika ze sprzedaży.

Powodem jest wygaszanie usług online, od których gra była całkowicie zależna. Oznacza to, że funkcje sieciowe przestaną działać, a sama gra w praktyce traci swoją główną wartość.

Twórcy podkreślili, że nie było dodatkowych mikropłatności ani płatnej waluty, więc problem refundów dotyczy wyłącznie zakupu samej gry i ewentualnych zwrotów zgodnych z zasadami Steama. W przypadku wsparcia na Kickstarterze gracze najprawdopodobniej nie odzyskają środków.

Chaos także przy zamykaniu projektu

Co ciekawe, nawet proces zamykania gry przebiega w nieuporządkowany sposób. Według relacji społeczności, część systemów logowania przestała działać jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem shutdownu, a niektórzy członkowie zespołu mieli dowiedzieć się o decyzji dopiero po publikacji komunikatu.

W praktyce oznacza to, że DreamWorld kończy swoją historię w podobnym stylu, w jakim ją rozpoczęto – z dużą ilością chaosu i niedopowiedzeń.

Kolejny przykład trudnego życia ambitnych MMO

Upadek DreamWorld wpisuje się w dłuższą listę nieudanych, ambitnych projektów MMO, które nie poradziły sobie z realiami produkcji i utrzymania ogromnych światów online.

W tym przypadku od wielkich obietnic do całkowitego wyłączenia gry minęło zaledwie kilka miesięcy, co czyni tę historię jedną z bardziej spektakularnych porażek ostatnich lat.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *