Subnautica 2 pod ostrzałem części graczy – problem „nieśmiertelnych ryb”

Subnautica 2 spotyka się z dość specyficzną krytyką dotyczącą decyzji projektowej, która usuwa możliwość zabijania większych stworzeń morskich. Część graczy twierdzi, że „nieśmiertelne ryby” psują im immersję i odbierają wrażenie realnego, niebezpiecznego ekosystemu.

W serii Subnautica od zawsze nacisk był położony bardziej na przetrwanie i eksplorację niż walkę. Mniejsze ryby można było łapać i wykorzystywać do craftingu, ale większe drapieżniki pełniły rolę zagrożeń środowiskowych, a nie przeciwników do pokonania. Dało się je czasem zabić, ale gra praktycznie do tego nie zachęcała. W Subnautica 2 twórcy poszli krok dalej i całkowicie zrezygnowali z możliwości zabijania większej fauny.

To właśnie ten element stał się punktem zapalnym. W dyskusjach na Reddicie część graczy argumentuje, że brak możliwości „odparcia zagrożenia” sprawia, iż świat wydaje się mniej wiarygodny. Pojawia się też obawa o brak narzędzi ofensywnych, takich jak znany z pierwszej części Thermoblade, który pozwalał szybko eliminować mniejsze stworzenia i pełnił funkcję dodatkowej broni.

Z drugiej strony twórcy najwyraźniej świadomie poszli w stronę projektowania bardziej „niekontrolowanego” ekosystemu. Usunięcie możliwości zabijania dużych stworzeń sprawia, że gracze muszą raczej unikać zagrożeń i dostosowywać się do środowiska, zamiast je „rozwiązywać” siłą. W trybie kooperacji może to też ograniczać sytuacje, w których gracze łatwo neutralizują największe drapieżniki.

Mimo tych kontrowersji odbiór Subnautica 2 w early access jest ogólnie bardzo mocny. Gra przyciągnęła setki tysięcy graczy jednocześnie, a sprzedaż w pierwszych godzinach liczona była w milionach. Krytyka dotycząca nieśmiertelnej fauny wygląda więc raczej na głos konkretnej grupy, a nie dominujący problem całej społeczności.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *