Sparaliżowany streamer dostał bana w Call of Duty – powód szokuje

Systemy antycheatowe mają chronić gry online przed oszustami, ale czasami potrafią uderzyć również w zwykłych graczy. Przekonał się o tym streamer znany jako WheeledGamer, który został tymczasowo zbanowany w Call of Duty po tym, jak system RICOCHET błędnie uznał jego kontroler dostępności za urządzenie do oszukiwania.

Sprawa szybko wywołała duże poruszenie w społeczności, szczególnie że chodzi o gracza sparaliżowanego, dla którego specjalny kontroler jest jedynym sposobem na zabawę w Warzone.

RICOCHET wykrył „modyfikację wejścia”

Activision od lat rozwija system RICOCHET, którego zadaniem jest wykrywanie cheaterów w grach z serii Call of Duty. Ostatnie aktualizacje dodatkowo zaostrzyły zabezpieczenia, szczególnie na PC. Firma zaczęła wymagać między innymi aktywnego TPM 2.0 oraz Secure Boot.

Choć system coraz skuteczniej radzi sobie z cheatami, zdarzają się też błędy. W przypadku WheeledGamera problemem okazał się QuadStick – specjalny kontroler obsługiwany ustami.

Urządzenie pozwala sterować grą poprzez:

  • dmuchanie,
  • zasysanie powietrza,
  • ruchy brodą,
  • specjalne przyciski adaptacyjne.

Dla sparaliżowanego streamera to jedyna możliwość grania w Call of Duty: Warzone.

Activision potraktowało kontroler jak urządzenie do cheatów

22 maja WheeledGamer poinformował w mediach społecznościowych, że otrzymał tymczasową blokadę konta. System Activision miał wykryć „zewnętrzne urządzenie modyfikujące wejście”, które zwykle kojarzone jest z akcesoriami pokroju Cronus Zen.

Takie urządzenia pozwalają uzyskać nieuczciwą przewagę poprzez automatyzację recoil control czy wspomaganie celowania, dlatego Activision regularnie z nimi walczy.

Problem polegał na tym, że QuadStick nie jest narzędziem do oszukiwania, tylko sprzętem zwiększającym dostępność dla osób z niepełnosprawnościami.

Streamer zaczął oznaczać deweloperów Call of Duty i nagłaśniać sprawę w sieci. Sytuacja bardzo szybko zaczęła zdobywać popularność.

Activision wycofało bana

Na szczęście sprawa zakończyła się pozytywnie. Zespół wsparcia Call of Duty skontaktował się ze streamerem i cofnął blokadę konta.

Activision zapowiedziało również dalszą analizę sytuacji, by ustalić, co dokładnie w działaniu QuadSticka zostało uznane przez RICOCHET za podejrzane zachowanie.

Sam WheeledGamer podziękował zespołowi community managementu za szybką reakcję i zadeklarował chęć współpracy, aby podobne sytuacje nie spotykały innych graczy korzystających z urządzeń adaptacyjnych.

To nie pierwszy taki przypadek w branży

Problemy z błędnym wykrywaniem kontrolerów dostępności pojawiały się już wcześniej także w innych grach online. W marcu 2026 roku podobna sytuacja dotknęła graczy ARC Raiders. Kilka osób zostało tam zbanowanych za korzystanie z kontrolerów adaptacyjnych.

Studio Embark później przyznało, że bany były pomyłką i umożliwiło poszkodowanym odwołanie się od decyzji.

Walka z cheaterami nadal ma swoją cenę

Twórcy gier coraz mocniej zaostrzają zabezpieczenia przeciwko oszustom, ale przypadek WheeledGamera pokazuje, że systemy antycheatowe nadal wymagają dopracowania. Szczególnie gdy mogą uderzać w osoby korzystające z technologii dostępności.

Przy rosnącej liczbie zabezpieczeń i coraz bardziej agresywnych metod wykrywania cheatów pytanie nie brzmi już tylko „jak zatrzymać oszustów”, ale również „jak nie karać uczciwych graczy przy okazji”.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *