Persona 6 wraca do mrocznych korzeni? Fani nie dają się jednak nabrać na pierwszy zwiastun

Jedną z największych niespodzianek Xbox Games Showcase była pierwsza zapowiedź Persona 6. Krótki teaser natychmiast wywołał ogromne emocje wśród fanów serii, głównie za sprawą wyjątkowo mrocznej atmosfery, która znacząco różni się od stylistyki znanej z ostatnich odsłon cyklu.

Nie wszyscy są jednak przekonani, że Atlus rzeczywiście zamierza stworzyć najbardziej mroczną Personę od wielu lat. Wielu graczy przypomina bowiem, że podobna sytuacja miała miejsce już wcześniej.

Zwiastun pełen niepokojących motywów

Pierwszy materiał promocyjny Persona 6 mocno postawił na klimat grozy. Kamera powoli przesuwa się po lokacjach przypominających cmentarz, a kolejne ujęcia prezentują tajemnicze i niepokojące obrazy.

Osoba niezaznajomiona z serią mogłaby wręcz pomyśleć, że Atlus zapowiada horror psychologiczny, a nie kolejną część jednego z najpopularniejszych japońskich RPG-ów.

Dla części fanów był to powiew świeżości. Od premiery Persona 5 minęło już ponad dziesięć lat, a charakterystyczny czerwony styl, jazzowa muzyka i motyw buntowników na dobre zdominowały wizerunek marki.

Wielu graczy tęskni za klimatem Persona 3

Wśród społeczności coraz częściej pojawiają się głosy, że seria powinna wrócić do bardziej niepokojącej atmosfery znanej z Persona 3.

To właśnie trzecia odsłona była dla wielu najbardziej mroczną częścią cyklu. Dark Hour, tajemnicza wieża Tartarus oraz wszechobecne poczucie zagrożenia tworzyły klimat bliższy horrorowi niż klasycznemu szkolnemu RPG.

Nawet bardzo popularna Persona 4, mimo wątków kryminalnych i morderstw, stawiała bardziej na kolorowe światy telewizyjne i relacje między bohaterami niż na budowanie strachu.

Fani pamiętają marketing Persona 5

Problem polega na tym, że społeczność Atlusa widziała już podobne sytuacje.

Przed premierą Persona 5 twórcy pokazali niezwykle tajemniczy teaser przedstawiający pięć krzeseł ustawionych w czerwonym pomieszczeniu. Każde z nich było przykute łańcuchami, a materiał zawierał hasła dotyczące niewoli i wyzwolenia.

W tamtym czasie wielu graczy również spodziewało się wyjątkowo mrocznej historii. Kilka miesięcy później okazało się jednak, że główni bohaterowie jeżdżą na rolkach po autostradach przy jazzowej muzyce, a całość ma znacznie bardziej stylizowany charakter.

Dlatego część fanów uważa, że pierwszy zwiastun Persona 6 niekoniecznie odzwierciedla finalny ton całej gry.

Społeczność spodziewa się „tonalnego szoku”

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się żarty dotyczące tego, że obecny mrok może być jedynie elementem kampanii marketingowej.

Wielu graczy przewiduje, że podczas kolejnych pokazów zobaczymy znacznie bardziej kolorowe lokacje, charakterystyczną maskotkę oraz codzienne życie nastolatków, które od lat stanowią fundament serii.

Niektórzy fani żartują nawet, że za kilka lat bohaterowie Persona 6 i tak skończą w kolejnej grze tanecznej lub rytmicznym spin-offie, niezależnie od tego, jak przerażający wydaje się obecnie zwiastun.

Czy Atlus naprawdę odważy się na horror?

To właśnie tutaj pojawia się największe pytanie. Czy Atlus rzeczywiście zamierza przywrócić mroczny charakter pierwszych odsłon serii, czy też obecny teaser ma jedynie wzbudzić zainteresowanie przed ujawnieniem bardziej klasycznej Persony?

Wielu fanów chciałoby zobaczyć bardziej horrorową odsłonę marki. Po ponad dekadzie dominacji stylistyki Persona 5 byłaby to znacząca zmiana i okazja do odświeżenia formuły.

Na razie jednak społeczność zachowuje ostrożność. Historia pokazała już, że pierwsze materiały promocyjne Persony potrafią sugerować zupełnie inny klimat niż ten, który ostatecznie trafia do gry.

Jedno jest pewne – jeśli Persona 6 rzeczywiście wróci do mroku znanego z Persona 3, może okazać się jedną z najbardziej interesujących i odważnych odsłon całej serii.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *