Nowa gra He-Man zalicza opóźnienie – premiera przesunięta na lato 2026

Nadchodzące He-Man and the Masters of the Universe: Dragon Pearl of Destruction nie zadebiutuje zgodnie z pierwotnym planem. Tytuł, który miał trafić do graczy 28 kwietnia, został oficjalnie opóźniony i pojawi się dopiero latem 2026 roku. Dokładna data nie jest jeszcze znana.
Twórcy potrzebują więcej czasu
Za projekt odpowiadają Bitmap Bureau oraz Limited Run Games. W krótkim komunikacie wyjaśniono, że decyzja o przesunięciu premiery wynika z potrzeby dopracowania i doszlifowania gry. Jednocześnie zaznaczono, że produkcja znajduje się już na końcowym etapie prac.
Pierwotny termin nie był przypadkowy – gra miała zadebiutować w dniu święta Masters of the Universe, obchodzonego 28 kwietnia. Ten plan nie dojdzie jednak do skutku.
Klasyczny beat ’em up w klimacie lat 80.
Nowa produkcja czerpie garściami z klimatu klasycznej animacji He-Man and the Masters of the Universe z lat 80. Gracze otrzymają side-scrollowanego beat ’em upa w stylu retro, skupionego na walce i kooperacji.

W trakcie rozgrywki będzie można wcielić się w znane postacie, takie jak He-Man, Teela czy Man-At-Arms. Pojawi się również odblokowywalna She-Ra, a wśród przeciwników nie zabraknie Skeletor i jego popleczników, takich jak Evil-Lyn czy Beast Man.
Gra zaoferuje 12 poziomów inspirowanych kultowymi lokacjami, a także dodatkowe elementy, jak możliwość dosiadania Battle Cata.
Opóźnienie może wyjść na dobre
Choć przesunięcie premiery rzadko cieszy graczy, w tym przypadku może mieć sens. W czerwcu 2026 roku do kin trafi nowy film z uniwersum Masters of the Universe, w którym wystąpi m.in. Nicholas Galitzine jako He-Man oraz Jared Leto w roli Skeletora.

Zbliżenie premiery gry i filmu może pomóc obu projektom – większe zainteresowanie marką zwykle przekłada się na lepszy odbiór i sprzedaż.
Platformy i dostępność
Po premierze gra trafi na szeroką gamę platform: PlayStation 5, PlayStation 4, Xbox Series X/S, Xbox One, Nintendo Switch oraz PC.
Na ten moment pozostaje czekać na dokładną datę premiery. Twórcy zapewniają, że dodatkowy czas zostanie dobrze wykorzystany, a finalny produkt ma spełnić oczekiwania fanów serii.






