My Winter Car – Corris Rivett: jak zdobyć

W My Winter Car zaczynasz dość skromnie. Na dzień dobry dostajesz Sorbeta 1600 LTD, czyli zwykły samochód do załatwiania spraw, jeżdżenia po okolicy i ogarniania codziennych obowiązków. To auto spełnia swoje zadanie, ale jeśli grasz w ten tytuł dłużej niż chwilę, szybko pojawia się myśl: „Chcę czegoś więcej”. I właśnie w tym momencie na scenę wchodzi Corris Rivett.
To nie jest gotowy samochód. To raczej sterta marzeń, rdzy i brakujących części. Ale właśnie dlatego gracze go kochają. To pierwszy prawdziwy projekt, przy którym trzeba się napracować, nachodzić i nakombinować. Jeśli lubisz dłubać, kombinować i składać wszystko od zera, Rivett jest dla ciebie.
Jak zdobyć Corris Rivetta i nie zmarnować czasu?
Zanim w ogóle zobaczysz samochód, musisz zrobić jedną bardzo ważną rzecz. Trzeba zadzwonić do Reijo, czyli właściciela wraku. Jego numer znajdziesz na tablicy ogłoszeń przy stacji PSK, ale jeśli nie chcesz tam jechać, możesz od razu wpisać numer 08 609 553.

Telefon znajduje się w twoim mieszkaniu, na krześle. Gdy zadzwonisz, nie rozłączaj się za wcześnie. To bardzo ważne. Reijo musi dokończyć swoją wypowiedź i sam się rozłączyć. Jeśli przerwiesz rozmowę wcześniej, gra nie zaznaczy lokalizacji samochodu i będziesz się tylko zastanawiać, co poszło nie tak.
Po zakończeniu rozmowy na mapie w domu pojawi się nowy punkt. Tam właśnie czeka Corris Rivett. Warto pamiętać, że Reijo dostępny jest tylko w ciągu dnia, więc nocne wyprawy nie mają sensu.
Gdy już tam dotrzesz, zobaczysz, że samochód to w zasadzie goła buda z kilkoma losowymi częściami. Możesz go kupić za 500 marek, ale od tego momentu zaczyna się prawdziwa robota.
Odbudowa Corris Rivetta – cierpliwość to podstawa
Po zakupie szybko zorientujesz się, że auto jest dalekie od sprawności. Brakuje mu wielu kluczowych elementów, a część z nich trzeba zdobyć w różnych miejscach. I tu zaczyna się typowe dla My Winter Car bieganie po świecie, przeglądanie magazynów i rozmowy z mechanikiem.
Duża część podzespołów dostępna jest w magazynie AMIS, który znajdziesz w garażu rodziców. Tam zamówisz między innymi elementy zawieszenia, chłodnicę, bak paliwa czy układ wydechowy. To takie podstawy, bez których auto nawet nie ma sensu składać.
Reszta części, bardziej zaawansowanych, dostępna jest u Fleetariego, lokalnego mechanika. To u niego kupisz elementy silnika, wał, tłoki, rozrząd, gaźnik czy alternator. Jeśli chcesz, możesz też iść w wersje ulepszone, ale to już kosztuje więcej i wymaga większej ostrożności przy montażu.
Gazetki i ogłoszenia – czyli klasyka My Winter Car
Nie wszystkie części kupisz w jednym miejscu. Sporo elementów znajdziesz w gazecie z ogłoszeniami, którą kupuje się w PSK. Po przyniesieniu jej do domu możesz zadzwonić pod podany numer i zamówić konkretną część.

Po rozmowie pozostaje tylko czekać. Przedmiot po jakimś czasie pojawi się w skrzynce na stacji PSK. Oczywiście nic nie jest za darmo – płacisz przy kasie, pakujesz graty do auta i wracasz do garażu, żeby kontynuować składanie.
To właśnie ten etap sprawia, że gra wciąga. Nie ma tu szybkich teleportów ani magicznych skrzynek. Wszystko robisz sam, krok po kroku, często kilka razy wracając w to samo miejsce.
Dlaczego Corris Rivett to coś więcej niż zwykły wrak?
Corris Rivett to nie tylko kolejny samochód. To test cierpliwości, organizacji i znajomości mechaniki gry. Każda źle dobrana część, każda pominięta śrubka potrafi zemścić się później. Ale gdy w końcu odpalisz silnik i usłyszysz, jak auto zaczyna żyć, satysfakcja jest ogromna.
To właśnie w takich momentach My Winter Car pokazuje swój klimat. Nie chodzi o szybkie wyścigi ani efektowne akcje. Chodzi o drogę do celu, o brudne ręce, puste konto i powoli składaną maszynę, która w końcu staje się twoja.
Jeśli chcesz, mogę w kolejnym kroku rozpisać dokładny proces składania Rivetta krok po kroku, albo zrobić wersję stricte pod poradnik na stronę, z jeszcze większą ilością szczegółów i klimatu.






