Elden Ring: Jak pokonać bossa Tańczący Lew (Divine Beast Dancing Lion)?

Pierwsza duża lokacja w Shadow of the Erdtree kończy się starciem, które od razu daje do zrozumienia, czym jest ten dodatek. Boska Bestia Tańczący Lew to nie zwykły boss – to gigantyczna istota zbudowana z kości i trocin, wykonująca na arenie coś, co wygląda jak rytualny taniec śmierci. Wygląda pięknie i zabija błyskawicznie. Co gorsza – pokonanie go jest obowiązkowe, jeśli chcesz eksplorować dalej, w głąb Cmentarnej Równiny.
Lokalizacja i jak się przygotować
Tańczący Lew czeka na szczycie Belurat, osady przy wieży – jednej z pierwszych dużych lokacji w DLC. Arena wydaje się przestronna, ale bardzo łatwo dać się zepchnąć w kąt, a przy ścianach kamera potrafi kompletnie zwariować. Zapamiętaj to, zanim wejdziesz.
Przed walką warto wyposażyć się w tarczę z wysoką odpornością fizyczną – przyda się w pierwszej fazie. Koniecznie przygotuj mikstury zwiększające odporność na błyskawice i lód, bo obie te rzeczy spotkasz w fazie drugiej. Jeśli korzystasz z czarów burzowych, to dobry moment, żeby je wzmocnić – dodatek jest nimi naszpikowany. Przydają się też popiołu wojny pozwalające kontrolować tłum, szczególnie gdy boss staje się bardziej chaotyczny.
Faza pierwsza – wiatr i chaos
Na początku Lew porusza się jak bestia w transie – chaotycznie, szybko i bez wyraźnego rytmu. Główne ataki to kombinacje ciosów łapami, uderzenia głową z wyskoku i gwałtowne przeskoki przez całą arenę.
Trzymaj się centrum – to absolutna zasada tej walki. Przy ścianach tracisz kontrolę nad kamerą i orientację w przestrzeni, co w praktyce oznacza śmierć. Kombinacje Lwa mają zazwyczaj dwa lub cztery ciosy, rzadko trzy – warto to wyczuć, żeby nie robić uniku za wcześnie. Najlepsze okno do ataku to moment po uderzeniu głową z góry – boss zostaje wtedy chwilę otwarty i możesz spokojnie odpowiedzieć.
Faza druga – błyskawice i lód
Gdy boss straci około 40-50% zdrowia, walka wchodzi na zupełnie inny poziom. Cielsko Lwa zaczyna pulsować energią i boss przechodzi w jeden z dwóch trybów – błyskawic albo lodu. Oba są groźne na swój sposób.
W trybie błyskawic ataki zyskują większy zasięg i efekt obszarowy. Pojawia się wir piorunów, który jest trudny do przewidzenia – uciekaj unikiem w bok, nigdy do tyłu. Tarcza tylko częściowo chroni przed tymi atakami, więc nie licz na to, że ją wyblokujesz – miej zapas zdrowia.
W trybie lodu zaczyna się walka z zamrożeniem. Obszarowe eksplozje mrozu mogą unieruchomić Cię w miejscu, czyniąc z Ciebie łatwy cel. Uważaj szczególnie na Lodowe Stąpnięcie – pokrywa mrozem spory fragment ziemi i trudno uciec, jeśli stoisz za blisko.
Chwyt śmierci – najgroźniejszy atak
Jest jeszcze jeden atak, który zasługuje na osobne ostrzeżenie. Czasem boss wykona chwyt – jeśli dosięgnie, zostaniesz unieruchomiony i otrzymasz ogromne obrażenia. To samo w sobie jest złe, ale naprawdę podłe jest co innego: jeśli spróbujesz się uleczyć zaraz po chwycie, boss odbudowuje część swojego zdrowia. To jeden z najbardziej frustrujących momentów w całej walce. Jedyna odpowiedź to mobilność – nie pozwól mu się złapać.
Nagrody za pokonanie
Za pokonanie Tańczącego Lwa w Belurat otrzymasz 120 000 run, efektowny Hełm Głowa Boskiej Bestii oraz Wizerunek Tańczącego Lwa. Ten ostatni możesz wymienić u Enii w Roundtable Hold na jeden z dwóch przedmiotów: talizman Rozjuszona Boska Bestia wzmacniający wszystkie techniki burzowe albo proch wojny Lodowe Stąpnięcie Boskiej Bestii z potężnym efektem obszarowym.
Jeśli zdecydujesz się na opcjonalne starcie w Ruinach Rauh – drugiej wersji tej walki – pula nagród jest większa: 180 000 run i inkantacja Tornado Boskiej Bestii, niszczycielskie zaklęcie wirujące, które wygląda równie spektakularnie, jak brzmi.
Skąd pochodzi Tańczący Lew?
To nie przypadkowy boss-potwór. Tańczący Lew nawiązuje do tradycyjnych tańców lwa z mitologii azjatyckiej, gdzie podobne istoty chroniły miasta przed demonami i kataklizmami. W Elden Ring ten taniec jednak nie chroni – niszczy. Jego ciało przypomina kultową rzeźbę zbudowaną z kości, desek i kadzideł, jakby stworzył go zakon próbujący oddać hołd pradawnej bestii żywiołów.
Co ciekawe, w plikach gry znaleziono wczesne modele bossa wskazujące, że pierwotnie miał być półboskim opiekunem wiatru i burzy – na wzór orientalnych smoków. Ostatecznie przekształcono go w tańczącego lwa, żeby lepiej oddać niestałość natury i gniew pierwotnych bóstw.
Tańczący Lew to starcie, które pamięta się długo – wymaga precyzyjnego pozycjonowania, znajomości mechanik i umiejętności szybkiej adaptacji do zmieniających się warunków walki. Jeśli pokonasz go bez większych problemów, Shadow of the Erdtree przyjmie Cię z otwartymi ramionami. Jeśli nie – wróć lepiej przygotowany.






