Crimson Desert – Labirynt Lazurowego Księżyca: jak rozwiązać zagadkę

Ta zagadka w Crimson Desert to idealny przykład tego, jak gra lubi zmieniać tempo. Przez chwilę walczysz, eksplorujesz, robisz questy, a potem nagle trafiasz na coś, co kompletnie wywraca schemat – labirynt, w którym liczy się obserwacja, cierpliwość i ogarnięcie detali.
Lazurowy Labirynt Księżyca to jedna z tych aktywności, gdzie nie chodzi o siłę postaci ani sprzęt. Tu wszystko rozbija się o to, czy potrafisz czytać wskazówki i skojarzyć fakty. I właśnie dlatego wielu graczy się tu zatrzymuje na dłużej.

Podczas eksploracji Lasu Wiedźm możesz natknąć się na dziwną energię oznaczoną znakiem zapytania na mapie. To jeden z tych momentów, kiedy gra mówi „hej, coś tu jest”, ale nie daje niczego na tacy. Naturalnie zaczniesz szukać wejścia gdzieś na powierzchni… i tu jest haczyk – labirynt nie znajduje się nad ziemią.
Żeby się do niego dostać, trzeba trochę pokombinować. Na północny wschód od Domu Wiedźmy, stoi niepozorna drewniana budka. Nic szczególnego, wygląda jak dekoracja. Dopiero gdy podejdziesz bliżej, zauważysz, że w środku jest ukryta drabina. I to właśnie ona prowadzi do wejścia.
Po zejściu pod ziemię gra od razu daje ci znać, że to nie będzie spokojny spacer. Korytarz prowadzi tylko w jednym kierunku, ale jest naszpikowany pułapkami. Masz miotacze ognia na ścianach, masz pułapki na podłodze i platformy, między którymi trzeba się przemieszczać. To taki mały test zręczności zanim dojdziesz do właściwej zagadki.

Najbezpieczniejszy sposób to trzymanie się lewej ściany i wspinanie się po niej, żeby ominąć większość zagrożeń. Alternatywnie, jeśli masz sporo jedzenia i ulepszone zdolności, możesz po prostu „przebiec” przez obrażenia i przeskakiwać dalej przy użyciu Mocy Aksjomatu.

Na końcu trafiasz do drzwi z dźwignią. Aktywujesz ją i dopiero wtedy wchodzisz do właściwego pomieszczenia z zagadką.

W środku czeka na ciebie coś, co wygląda dość niewinnie – osiem przycisków z symbolami. I klasycznie, gra nie tłumaczy nic więcej. Twoim zadaniem jest wciśnięcie pięciu właściwych przycisków, żeby otworzyć przejście dalej. Problem polega na tym, że nie ma żadnych oczywistych oznaczeń, które mówią „kliknij mnie”.
Możesz je aktywować ręcznie albo używając Dłoni Mocy, ale to tylko techniczny detal. Prawdziwa zagadka jest gdzie indziej. Cały sekret tej zagadki nie znajduje się w samym pomieszczeniu, tylko… na zewnątrz. Na ścianie przed wejściem widnieje mapa z zaznaczonymi punktami. Widzisz coś w rodzaju wioski i pięć czerwonych znaków X. I to jest właśnie podpowiedź. Tyle że gra nie mówi, gdzie ta mapa faktycznie istnieje w świecie.
Żeby to zrozumieć, musisz skojarzyć, że ta mapa przedstawia prawdziwą lokację – osady Pororin. To jest ten moment, gdzie gra testuje nie tylko logiczne myślenie, ale też twoją znajomość świata. Jeśli eksplorowałeś i kojarzysz układ mapy, szybciej dojdziesz do rozwiązania.
Jeśli nie masz ochoty na analizowanie mapy i szukanie osady Pororin, możesz po prostu aktywować właściwe przyciski. Na zachodniej ścianie aktywujesz pierwszy, trzeci i czwarty przycisk (licząc od lewej).

Na wschodniej ścianie aktywujesz dwa środkowe przyciski. Kolejność nie ma znaczenia. Po poprawnym wciśnięciu wszystkich pięciu elementów drzwi się otwierają i możesz iść dalej.

Po rozwiązaniu zagadki dostajesz dwie rzeczy i obie są bardzo przydatne. Pierwsza to punkt szybkiej podróży, który odblokowujesz po przejściu przez południowe drzwi. To jedna z tych nagród, które może nie wyglądają spektakularnie, ale w praktyce oszczędzają masę czasu podczas eksploracji.

Druga nagroda to wspomnienie przepływu, która trafia bezpośrednio do ekwipunku. Po użyciu odkrywa lokalizacje kilku ukrytych jaskiń w zachodniej części Hernand. Czyli nie tylko dostajesz nagrodę „tu i teraz”, ale też kolejny powód do eksploracji mapy.









