Blizzard pomaga przy Fable. Xbox łączy siły przed premierą

Prace nad rebootem Fable nabierają tempa, a Microsoft sięga po sprawdzone wsparcie. Jak ujawnił Matt Booty, do projektu dołączyło Blizzard Entertainment, które pomaga przy tworzeniu cinematiców. To element produkcji, w którym studio od lat wyznacza standardy.

Za główną część gry odpowiada Playground Games, czyli twórcy serii Forza Horizon. To właśnie oni przejęli markę po zamkniętym Lionhead Studios, otwierając zupełnie nowy rozdział dla tej kultowej serii RPG.

Nowe Fable zapowiedziano jeszcze w 2020 roku i będzie to pierwsza odsłona od czasu Fable: The Journey. W 2026 roku gracze zobaczyli świeży gameplay trailer, który potwierdził, że premiera nadal celuje w ten rok.

Blizzard robi to, co umie najlepiej

Informacja o współpracy padła podczas oficjalnego podcastu Xbox. Booty podkreślił, że studia należące do Microsoftu coraz częściej współpracują, wykorzystując swoje najmocniejsze strony. W tym przypadku chodzi o doświadczenie Blizzardu w tworzeniu efektownych scen przerywnikowych.

Nie jest to przypadkowy wybór. Studio ma na koncie dopracowane cinematici z takich gier jak Diablo 4, Overwatch czy World of Warcraft. To właśnie ten aspekt produkcji ma zostać dopieszczony w Fable, szczególnie że Playground Games nie ma dużego doświadczenia w typowo fabularnych RPG-ach z rozbudowaną narracją.

Zmiany, które budzą wątpliwości

Choć reboot ma być wierny oryginałom, nie obyło się bez kontrowersji. Pojawiły się sygnały, że w grze może zabraknąć trybu kooperacji oraz charakterystycznego systemu zmiany wyglądu bohatera w zależności od podejmowanych decyzji. To elementy, które dla wielu fanów były fundamentem serii.

Premiera nadal w 2026?

Na ten moment Fable nie ma dokładnej daty premiery, ale według twórców cel pozostaje bez zmian – jesień 2026 roku. W sieci pojawiały się plotki o możliwym przesunięciu na 2027, głównie przez konkurencję ze strony Grand Theft Auto 6, jednak studio zdementowało te doniesienia.

Po latach ciszy i zmian projekt w końcu zbliża się do mety. Wsparcie Blizzardu pokazuje jedno: Microsoft chce dopiąć ten tytuł na ostatni guzik i uniknąć wpadki przy jednej ze swoich najważniejszych marek RPG.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *