Arc Raiders obniża próg Ekspedycji. Mniej grindu, te same nagrody

Embark znowu miesza przy Ekspedycjach w Arc Raiders i tym razem są to zmiany, o które gracze prosili od dawna. Chodzi głównie o grind, który przy pierwszej Ekspedycji okazał się po prostu zbyt męczący.
Do tej pory, żeby wyciągnąć z Ekspedycji maksimum nagród, trzeba było uzbierać 5 milionów monet lub łupów w schowku. W praktyce oznaczało to długie farmienie tylko po to, by zdobyć 5 punktów umiejętności. Społeczność dość jasno dała do zrozumienia, że to przesada, więc deweloperzy postanowili zareagować.
W najnowszym wpisie na blogu Embark potwierdziło, że zapisy do kolejnej Ekspedycji ruszą 25 lutego, a sama Ekspedycja wystartuje 1 marca. Najważniejsza zmiana? Wymagany próg został obniżony do 3 milionów monet. To oznacza 600 tysięcy monet za jeden punkt umiejętności, zamiast miliona jak wcześniej. Nagroda pozostaje bez zmian – nadal można zdobyć 5 punktów skilla.
Twórcy wprost przyznają, że wsłuchali się w opinie graczy. Uznali, że poprzedni próg był za wysoki i zwyczajnie zniechęcał do zabawy. Obniżenie wymagań ma sprawić, że Ekspedycja będzie wyzwaniem, ale nie katorgą.

To jednak nie wszystko. Pojawia się też coś, co nazwano mechaniką nadrabiania zaległości. Jeśli ktoś przegapił pierwszą Ekspedycję i nie zdobył wszystkich punktów umiejętności, teraz będzie mógł je odblokować taniej. Za każdy brakujący punkt z pierwszej Ekspedycji trzeba będzie zebrać 300 tysięcy wartości schowka. Co ważne, podczas wypadów monety najpierw będą liczone na poczet drugiej Ekspedycji, a dopiero potem na uzupełnianie braków z pierwszej.
Oprócz punktów umiejętności druga Ekspedycja zaoferuje też inne nagrody. Wśród nich są kosmetyki, dodatkowe miejsca w schowku oraz bonusy do doświadczenia, wartości napraw i łupów typu Scrappy. Deweloperzy dali też graczom więcej czasu na przygotowanie się, co dodatkowo zmniejsza presję na intensywny grind.
Krótko mówiąc: Ekspedycje w Arc Raiders mają być nadal wyzwaniem, ale w końcu takim, które da się ogarnąć bez codziennego farmienia godzinami. Jeśli te zmiany się sprawdzą, to może być krok w bardzo dobrą stronę.






