Star Trek: Voyager – Across the Unknown zapowiada Expansion Pass i pierwsze DLC

Twórcy ze studia gameXcite oraz wydawca Daedalic postanowili nie zwalniać tempa i właśnie ogłosili swoje plany na najbliższą przyszłość gry. Kwadrant Delta, w którym spędzamy ostatnio naprawdę sporo czasu, ma się okazać dopiero rozgrzewką przed tym, co nadchodzi.
Co się działo od premiery?
Od czasu wydania gry deweloperzy zbierali od społeczności mnóstwo zgłoszeń błędów, opinii i teorii – dyskusje o ręcznym zapisie i poziomach trudności były szczególnie żywe, więc miło widzieć, że nie zostały zignorowane. W kolejnych aktualizacjach pojawiły się już poprawki balansu, ułatwienia rozgrywki oraz nowa zawartość, w tym:
- możliwość ręcznego zapisu gry,
- opcję dostosowania poziomu trudności,
- dodatkowe zadania okrętu,
- Delta Flyer – legendarny prom Toma Parisa, trafiający teraz do darmowej aktualizacji, dostępny w misjach i różnych lokacjach, a nawet z własnym, dedykowanym zadaniem fabularnym.

Sam fakt, że twórcy realnie reagują na feedback graczy zamiast puszczać go mimo uszu, robi dobre wrażenie – szczerze przyznam, że po premierze miałem obawy, czy studio faktycznie będzie wspierać tę produkcję na dłuższą metę.
Aktualizacja 1.8 i Expansion Pass już dostępne
Razem z dzisiejszą aktualizacją do gry trafia oficjalnie Expansion Pass, a wraz z nim pierwsze z czterech zaplanowanych DLC – Delta Chronicles. Jednocześnie każdy gracz, niezależnie od tego, czy zdecyduje się na dodatek płatny, dostaje za darmo aktualizację 1.8, wprowadzającą poprawki błędów, zmiany balansu oraz aż siedem nowych zadań i wydarzeń okrętu: „Obejście replikatora”, „Żelowy dylemat”, „Zjeść czy opróżnić”, „Prixin”, „Lekcja etyki”, „Podzielona dusza” i „Wieczny chorąży”.

Delta Chronicles – powrót do klasycznych wątków serialu
Pierwsze DLC wprowadza pięć nowych misji pobocznych, czerpiących inspirację z jednych z najbardziej lubianych odcinków Star Trek: Voyager. Bez zdradzania zbyt wiele – fani serialu rozpoznają tu nawiązania do takich historii jak „Dalekie pochodzenie”, „Dyrektywa Omega”, „Domostwo”, „Zimny ogień” czy „Wtyczka”. Jak zawsze w tej grze, podejmowane decyzje mają realny wpływ na fabułę, a niektóre z nich mogą przynieść konsekwencje, których naprawdę nikt się nie spodziewa – i to akurat lubię w tej produkcji najbardziej.
Do załogi dołączają też dwie nowe postacie – Reginald Barclay, czyli spotkanie z holograficznym starym znajomym z serialu, oraz profesor Forra Gegen, vothiański paleontolog molekularny. Obie postacie wnoszą własne, unikalne zdolności bojowe i style rozgrywki, więc jest szansa na całkiem inne podejście do niektórych starć.

Sama galaktyka też się rozrasta – pojawiają się nowe frakcje NPC i spotkania, w tym potężny Statek-Miasto Vothów, Grabieżca Ferengi jako potencjalny sojusznik, a także dodatkowe okręty i wydarzenia rozsiane po całym kwadrancie. Do tego dochodzą nowe technologie i inne niespodzianki czekające na odkrycie.
Co dalej – darmowe aktualizacje i tajemniczy nowy tryb
Twórcy zapowiadają, że oprócz płatnej zawartości z Expansion Pass, wciąż pracują nad darmowymi aktualizacjami dla wszystkich graczy – kolejnymi zadaniami okrętu, dalszymi poprawkami balansu, a w dalszej części roku ma pojawić się całkowicie nowy tryb gry. Studio na razie nie zdradza szczegółów, ale sugeruje, że Kwadrant Delta wkrótce stanie się jeszcze dziwniejszy niż dotychczas, oferując sporo dodatkowych godzin rozgrywki i wyzwanie nawet dla najbardziej doświadczonych kapitanów. Ciekawi mnie to szczególnie w kontekście wzmianki o USS Equinox jako grywalnym okręcie – coś czuję, że te dwa ogłoszenia mogą być ze sobą powiązane.






