Studio odpowiedzialne za remake Until Dawn zostało zamknięte

Studio Ballistic Moon, które odpowiadało za remake kultowego horroru Until Dawn, oficjalnie zakończyło działalność. Co ciekawe – wszystko odbyło się praktycznie po cichu. Nie było żadnego oficjalnego pożegnania, długiego wpisu od szefów studia ani nawet krótkiego komunikatu dla fanów. Po prostu pojawiły się dokumenty, które potwierdziły, że firma już nie istnieje.

Studio stworzone przez weteranów horrorów

Historia Ballistic Moon zaczęła się w 2019 roku i początkowo wyglądało to jak bardzo obiecujący projekt. Założyli je doświadczeni twórcy, którzy wcześniej pracowali przy horrorach w Supermassive Games – studiu znanym z interaktywnych, filmowych gier grozy.

Za powstaniem Ballistic Moon stali między innymi:

  • Duncan Kershaw
  • Neil McEwan
  • Chris Lamb

To właśnie oni wcześniej pomagali tworzyć styl narracji znany z Until Dawn – gry, w której decyzje gracza potrafią kompletnie zmienić przebieg historii. Ten system często określany jest jako „efekt motyla”, bo jedna drobna decyzja może doprowadzić do zupełnie innego zakończenia.

Twórcy liczyli, że jako niezależne studio będą mogli jeszcze bardziej dopracować tę formułę i stworzyć nowe, nowoczesne horrory z mocnym naciskiem na klimat i wybory gracza.

W 2023 roku studio zostało nawet przejęte przez Sony, co tylko zwiększyło oczekiwania wobec ich przyszłych projektów.

Remake Until Dawn miał być wielkim powrotem

Największym projektem studia był remake gry Until Dawn, który pojawił się w 2024 roku. Twórcy postanowili odświeżyć klasyczną historię, wykorzystując nowoczesną technologię.

Gra została przebudowana na silniku Frostbite Engine, co pozwoliło wprowadzić między innymi:

  • nowe efekty oświetlenia
  • bardziej realistyczną grafikę
  • zmieniony system kamery

Zamiast klasycznych, filmowych ujęć z ustalonej kamery twórcy zdecydowali się na widok z trzeciej osoby, bardziej przypominający współczesne gry akcji.

Na papierze wyglądało to świetnie. W praktyce reakcje graczy były jednak mieszane.

Gracze mieli sporo zastrzeżeń

Remake nie został przyjęty tak dobrze, jak oczekiwano. Gra uzyskała 69 punktów w serwisie OpenCritic, co jest wynikiem raczej przeciętnym.

Najczęściej pojawiające się zarzuty dotyczyły dwóch rzeczy.

Po pierwsze wielu fanów uważało, że zbyt realistyczna oprawa graficzna odebrała grze część jej klimatu. Oryginał był bardziej stylizowany i przez to dla wielu osób straszniejszy.

Po drugie sporo osób krytykowało zmianę kamery. W pierwotnej wersji statyczne ujęcia budowały napięcie i sprawiały, że gracz czuł się trochę jak w horrorze oglądanym w kinie. W remake’u kamera z trzeciej osoby sprawiła, że uczucie klaustrofobii w górskim ośrodku było znacznie słabsze.

Cena i moment premiery też zrobiły swoje

Kolejnym problemem okazała się cena. Remake kosztował 59,99 dolara, a wielu graczy nie chciało płacić tyle za odświeżoną wersję gry, która nie była nawet bardzo stara. Oryginał wciąż był łatwo dostępny i kosztował znacznie mniej.

Efekt? Premiera okazała się bardzo słaba pod względem zainteresowania.

Według danych z TrueTrophies liczba graczy na PlayStation 5 w pierwszym tygodniu była o 28% niższa niż w przypadku gry Concord. To dość ironiczne, bo Concord był shooterem, który został wyłączony zaledwie dwa tygodnie po premierze.

Na PC też nie było rewelacji. W wersji na Steam gra osiągnęła maksymalnie 2607 jednoczesnych graczy, co dla dużej premiery jest naprawdę niewielką liczbą.

Zwolnienia i powolny upadek studia

Gdy sprzedaż nie spełniła oczekiwań, w studiu zaczęły się problemy.

Pierwsza fala zwolnień nastąpiła we wrześniu 2024 roku, kiedy pracę straciło około 40 osób.
Po premierze gry w październiku 2024 sytuacja się nie poprawiła i w grudniu zwolniono kolejne 20 osób.

Przez jakiś czas mówiło się, że Sony może wesprzeć studio dodatkowymi funduszami, które pozwoliłyby dalej rozwijać grę i przygotować poprawki. Ostatecznie jednak takie wsparcie nigdy nie nadeszło.

Na początku 2025 roku pojawiły się informacje, że studio praktycznie przestało istnieć. Według źródeł branżowych na liście płac zostali już tylko założyciele i być może kilka innych osób.

Ostateczny koniec Ballistic Moon

Formalny koniec przyszedł 3 lutego 2026 roku, kiedy w brytyjskim rejestrze firm pojawiło się tzw. Final Gazette notice. To oficjalny dokument potwierdzający rozwiązanie spółki.

Oznacza to jedno: Ballistic Moon przestało istnieć na dobre.

Co to oznacza dla Until Dawn

Zamknięcie studia ma też praktyczne konsekwencje dla samej gry Until Dawn.

Ponieważ zespół został rozwiązany:

  • nikt nie pracuje już nad aktualizacjami gry
  • nie ma zespołu odpowiedzialnego za wsparcie techniczne
  • szanse na bezpośrednią kontynuację od tej ekipy praktycznie zniknęły

Co prawda marka nadal istnieje. W zeszłym roku pojawiła się nawet filmowa adaptacja wyreżyserowana przez David F. Sandberg, ale opowiadała ona zupełnie inną historię z motywem pętli czasowej.

Na razie więc przyszłość serii Until Dawn w świecie gier pozostaje sporą niewiadomą. Jedno jest jednak pewne – studio, które próbowało dać tej marce nowe życie, zniknęło z branży niemal bez śladu.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *