Stellar Blade: Czy są dostępni towarzysze SI?

Jak zaczynałem grę, szczerze liczyłem na kogoś, kto wesprze Eve w tych wszystkich starciach. Świat jest brutalny, przeciwnicy potrafią zaskoczyć, więc naturalnie miałem nadzieję na jakichś sojuszników. Rzeczywistość jest jednak trochę inna – i powiem wam, że po czasie zacząłem doceniać to podejście.
Adam i Lily – towarzysze, na których jednak nie pobijesz bossów
Dwójka kluczowych postaci pojawia się dość szybko. Adam to złomiarz z miasta Xion, pilot latającej maszyny zwanej Czworonogiem. Spotykacie go zaraz po prologu i błyskawicznie dowiadujecie się, że to właśnie on uratował Eve życie – co od razu buduje między nimi ciekawą więź. Jego rola jest przede wszystkim logistyczna: przewozi Eve między regionami świata i wspiera ją w organizacji kolejnych etapów misji.
Lily to z kolei inżynierka z 5. oddziału powietrznodesantowego, którą znajdziecie przy rozbitej kapsule w Kraterze na Eidos 7. Techniczna głowa tej ekipy – to ona ulepsza drona towarzyszącego Eve i projektuje gadżety ułatwiające eksplorację i walkę.
Jak w ogóle rozmawiacie z towarzyszami?
Głównym kanałem komunikacji jest dron, który pełni rolę łącznika między Eve a Adamem i Lily. Przez niego oboje obserwują świat oczami bohaterki, komentują sytuację, ostrzegają przed zagrożeniami. To sprytne rozwiązanie – dron w miarę postępów fabularnych zyska też zdolności bojowe, ale strzelać nim będziecie wy, nie AI.
Ten sposób komunikacji ma swój klimat. Pamiętam moment, gdy Adam odezwał się przez drona dokładnie wtedy, gdy wchodziłem w nową strefę – te małe interakcje naprawdę budują relację z postaciami, mimo że fizycznie ich przy sobie nie macie.
Czy ktoś pomoże w walce? Krótko: prawie nie
I tutaj pojawia się to, co może być lekkim rozczarowaniem. Adam i Lily nie biorą aktywnego udziału w starciach – Eve walczy sama. Jedyny wyjątek to prolog, gdzie przez chwilę towarzyszy wam Tachy z tego samego oddziału i pomaga przy pierwszym bossie, czyli Bestii. Ale po prologu znika i zostajecie zdani na siebie.
Nie będę kłamał – na początku trochę mnie to irytowało, szczególnie przy trudniejszych walkach. Z czasem jednak zrozumiałem, że o to właśnie chodzi. Ta gra stawia na indywidualne wyzwanie i umiejętności gracza, a nie na zarządzanie drużyną.
A co z wyglądem towarzyszy?
Jedyne, co możecie przy nich zmieniać, to stroje, które znajdziecie podczas eksploracji. Żadnych statystyk, żadnego wyposażenia, żadnych drzewek umiejętności. Wyłącznie kosmetyka. Zmiana stroju widoczna jest podczas eksploracji i w przerywnikach filmowych – jeśli lubicie, żeby ekipa wyglądała spójnie, to jest taka opcja.






