Resident Evil Requiem bije rekord serii. 6 milionów kopii w 17 dni

Resident Evil Requiem okazało się absolutnym hitem dla Capcom i wygląda na to, że seria wciąż ma się znakomicie. Najnowsza odsłona kultowego horroru sprzedała się w ponad 6 milionach egzemplarzy w zaledwie 17 dni, ustanawiając tym samym rekord całej serii Resident Evil pod względem tempa sprzedaży. Jak na grę wydaną pod koniec lutego 2026, to wynik naprawdę imponujący – zwłaszcza że zainteresowanie wcale nie słabnie.
Już od pierwszych zapowiedzi było widać, że to może być wielki powrót w stylu klasycznych części. Fani byli szczególnie podekscytowani wątkiem Grace Ashcroft i jej matki Alyssy, znanej z Resident Evil Outbreak z 2003 roku. Gdy ogłoszono, że drugim głównym bohaterem będzie legendarny Leon S. Kennedy, hype wystrzelił w kosmos. Połączenie survival horroru z bardziej widowiskową akcją okazało się strzałem w dziesiątkę.

Na Steam gra wręcz eksplodowała – w dniu premiery jednocześnie grało ponad 314 tysięcy osób, co również pobiło rekord wydawcy na tej platformie. Co więcej, pierwsze 5 milionów sprzedanych kopii pękło w zaledwie pięć dni, a później licznik tylko przyspieszał. Pomogła też szeroka dostępność, bo tytuł trafił na wiele platform, w tym na Nintendo Switch 2, co znacząco poszerzyło grono odbiorców.
Capcom nie ukrywa, że to dla nich szczególny moment, bo cała marka Resident Evil zbliża się do 30-lecia istnienia. Z tej okazji firma planuje różne atrakcje dla fanów – od koncertów orkiestrowych w Japonii, USA i Europie po specjalną współpracę z Universal Studios Japan. Szczegóły na razie są skąpe, ale zapowiada się duże świętowanie.

Jeśli chodzi o przyszłość samego Requiem, to wszystko wskazuje na to, że gra dopiero się rozkręca. Twórcy potwierdzili, że powstaje fabularne DLC, które ma rozszerzyć historię, choć na konkrety trzeba będzie poczekać. Reżyser Koshi Nakanishi podziękował fanom za ogromne wsparcie i zasugerował, że w maju pojawi się pewna „niespodzianka”. Wiadomo też, że w jednej z aktualizacji zostanie dodany tryb fotograficzny – coś, na co gracze prosili od premiery.
Co ciekawe, podobną strategię Capcom stosował już wcześniej. Zarówno Resident Evil 7: Biohazard, jak i Resident Evil Village po premierze otrzymały sporo dodatkowej zawartości i rozszerzeń fabularnych, więc można się spodziewać, że Requiem pójdzie tą samą drogą.
Jedno jest pewne – Resident Evil nadal potrafi dominować rynek horrorów, a sukces Requiem pokazuje, że nawet po trzech dekadach seria wciąż potrafi przyciągnąć zarówno weteranów, jak i nowych graczy. Jeśli Capcom utrzyma tempo wsparcia i jakości, ta odsłona może jeszcze długo pozostać na ustach fanów.






