Horror w zatopionej bazie. Escape: Immersion pokazuje teaser

Podwodny horror ma w sobie coś, co działa na wyobraźnię mocniej niż klasyczne straszaki w opuszczonym domu. Ciasne korytarze, migające światła, woda wciskająca się z każdej strony i świadomość, że nad tobą są setki metrów oceanu. Właśnie w taki klimat celuje Escape: Immersion, które zadebiutuje na urządzeniach mobilnych jeszcze w tym roku.

Nowy teaser daje tylko krótki przedsmak, ale już wiadomo, że osoby z lękiem przed głębinami raczej nie ustawią się w kolejce jako pierwsze.

Budzik pod wodą i zero wspomnień

Punkt wyjścia jest prosty, ale skuteczny. Budzisz się w rozpadającej się wojskowej bazie na dnie oceanu. Nie pamiętasz, jak się tam znalazłeś. Wokół tylko migające lampy, zalane korytarze i konstrukcja, która ewidentnie nie wytrzyma już długo. Nie ma bezpiecznego miejsca, nie ma wsparcia. Jest tylko ucieczka.

Twórcy z Royal Games i AzDimension nie ukrywają inspiracji. W ruchu postaci i sposobie prowadzenia zagadek widać echa Inside oraz Little Nightmares. Nacisk położono na ruch, platformowe sekwencje i środowiskowe łamigłówki, a nie na walkę czy rozbudowane systemy.

To jednak nie jest kopia znanych tytułów. Styl graficzny przypomina nagranie z kasety VHS. Obraz jest ziarnisty, lekko przybrudzony, jakbyś oglądał coś, czego nie powinieneś. Ten zabieg sprawia, że wszystko wydaje się bardziej surowe i niepokojące.

Cztery lata pracy i zmieniana historia

Produkcja podobno trwała cztery lata, a scenariusz był przepisywany kilka razy, zanim osiągnął ostateczną wersję. Zamiast ogromnych poziomów dostajemy krótkie, intensywne sekwencje przetrwania. To w nich platformowanie, zagrożenia środowiskowe i decyzje podejmowane w ułamku sekundy mają budować napięcie i opowiadać historię.

To podejście dobrze pasuje do mobilnego formatu. Krótsze sesje nie są tu ograniczeniem, tylko częścią projektu. Horror oparty na atmosferze, ciszy i napięciu często działa lepiej w skoncentrowanych dawkach niż w kilkugodzinnych maratonach.

Z zapowiedzi wynika, że Escape: Immersion nie chce bombardować gracza ciągłą akcją. Zamiast tego stawia na dyskomfort, klaustrofobię i powolne budowanie presji. Premiera planowana jest na lipiec, a wcześniej mają pojawić się dema i kolejne materiały.

Jeśli teaser oddaje prawdziwy klimat gry, szykuje się coś dusznego, niepokojącego i dziwnie hipnotyzującego. Dla fanów podwodnych koszmarów to może być bardzo ciekawa propozycja.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *