Fani Resident Evil Requiem zachwyceni nową bohaterką. Kim jest głos Grace Ashcroft?

W tym miesiącu Resident Evil Requiem zaczęło wreszcie odkrywać karty. Najpierw pokaz podczas showcase’u, potem pierwsze preview i nagle okazało się, że Capcom całkiem poważnie szykuje coś większego, niż wielu się spodziewało. Razem z nowymi materiałami dostaliśmy też więcej czasu ekranowego dla Grace Ashcroft, nowej protagonistki, którą poprowadzimy ramię w ramię z wracającym Leonem Kennedym. Tak, tym Leonem, który od lat ma status ikony serii i którego powrót zawsze wywołuje emocje.
I o ile Leon to sprawdzona marka, o tyle Grace była jedną wielką niewiadomą. Nowa postać w głównej odsłonie Resident Evil zawsze budzi obawy. Fani pamiętają, że nie każda zmiana była kiedyś przyjmowana z otwartymi ramionami. Tym razem jednak reakcje są zaskakująco zgodne – Grace robi świetne pierwsze wrażenie, a jej obecność szybko przestała być tylko „tą nową obok Leona”.
Najwięcej zachwytów zbiera nie sam design postaci, ale aktorstwo głosowe Grace. I tu zaczyna się ciekawostka, bo mimo że widzieliśmy już sporo fragmentów gry, Capcom wciąż nie ujawnił, kto tak naprawdę wciela się w Grace. To jednak wcale nie przeszkadza fanom, którzy już teraz piszą wprost, że ta rola zasługuje na nominacje i nagrody pod koniec roku.
W materiałach, które trafiły do sieci, słychać, jak Grace reaguje na grozę wokół siebie w sposób bardzo naturalny. Jej głos drży, momentami wpada w panikę, a strach nie brzmi jak odgrywana kwestia z kartki, tylko jak prawdziwa reakcja kogoś wrzuconego w sam środek koszmaru. To właśnie ten autentyzm sprawia, że wielu graczy zatrzymuje się na chwilę i myśli: „okej, to działa”. I trudno się dziwić opiniom, że taka kreacja spokojnie mogłaby powalczyć w kategoriach aktorskich na growych galach.
Coraz częściej pojawiają się też porównania do Leona z remake’u Resident Evil 2. Tam Leon również był bardziej zagubiony, reagował emocjonalnie na to, co go spotyka, i nie był jeszcze twardzielem z późniejszych części. W Grace widać podobną wrażliwość, co prowadzi do ciekawego wniosku – Leon może widzieć w niej samego siebie sprzed lat. To automatycznie buduje chemię między postaciami i zapowiada relację, która nie będzie oparta tylko na suchych dialogach i wspólnej walce.
Patrząc na reakcje społeczności, można śmiało powiedzieć, że Grace Ashcroft została bardzo ciepło przyjęta. A to wcale nie było oczywiste. To pierwsza od dłuższego czasu nowa protagonistka w głównej odsłonie serii, więc ryzyko było spore. Tym bardziej cieszy, że Capcom najwyraźniej trafił z tonem, charakterem i sposobem przedstawienia postaci.
Na razie poza Leonem nie wiadomo, czy zobaczymy więcej znajomych twarzy. Co prawda reżyser gry, Kōshi Nakanishi, wspomniał niedawno o relacji Leona i Ady, więc niewykluczone, że ten wątek jeszcze wypłynie. A znając historię tej dwójki, ich relacja pewnie przetrwa wszystko – epidemie, apokalipsy i kolejne odsłony serii.
Jedno jest pewne: Resident Evil Requiem już teraz budzi emocje, a Grace Ashcroft wygląda na postać, która może zostać z nami na dłużej. Jeśli kolejne materiały utrzymają ten poziom, fani serii naprawdę mają na co czekać.






