EA Sports FC 27 – wczesny dostęp: jak zagrać 7 dni wcześniej

Kupno gry przed premierą to jedno, ale w przypadku serii FC prawdziwe pytanie brzmi inaczej: którą edycję kupić, żeby zagrać wcześniej niż reszta świata. EA jak zwykle nie odchodzi od sprawdzonej formuły z wczesnym dostępem, więc warto rozłożyć to sobie na czynniki pierwsze, zanim ktoś w emocjach kupi za drogą edycję tylko dlatego, że gdzieś przeczytał hasło „wczesny dostęp”.
Trzy edycje, ale tylko dwie dają wcześniejszy start
EA Sports FC 27 trafi do sprzedaży w trzech wariantach – Standardowym, Ultimate oraz Ultimate Plus. Oficjalna, „prawdziwa” premiera dla wszystkich to 25 września, w piątek. Jeśli jednak nie chcecie czekać do tego dnia razem z resztą graczy, musicie postawić na jeden z dwóch droższych pakietów – tylko one otwierają dostęp już 18 września, czyli tydzień wcześniej. Kupując edycję Standardową, po prostu na ten dodatkowy tydzień nie macie co liczyć.
Komu w ogóle zależy na tym tygodniu przewagi
Tu robi się ciekawiej, bo szczerze mówiąc, wczesny dostęp sam w sobie nie jest atrakcją dla każdego. Realną wartość ma on właściwie tylko dla jednej grupy graczy – tych, którzy mocno siedzą w trybie Ultimate Team.

To właśnie tam zbieramy monety, budujemy skład z kart piłkarzy i próbujemy z tygodnia na tydzień poprawiać wyniki w rywalizacji z innymi. Wejście do gry siedem dni przed oficjalną premierą oznacza, że zdążycie zebrać monety, dograć pierwsze mecze i zbudować sensowną drużynę, zanim reszta świata w ogóle odpali grę. To realna przewaga, nie tylko na papierze – sam nieraz odczułem różnicę, kiedy w poprzednich odsłonach wchodziłem do Ultimate Team z tygodniowym opóźnieniem względem innych graczy, próbując dogonić rynek transferowy, który już zdążył się ułożyć bez mojego udziału.
A co z resztą trybów?
Owszem, edycje Ultimate i Ultimate Plus dorzucają też drobne bonusy do trybu The Grounds (nowego otwartego świata) oraz do kariery menedżera. Tyle że tutaj ten wczesny dostęp traci już większość sensu. Ani jeden, ani drugi tryb nie jest aż tak mocno oparty na rywalizacji między graczami jak Ultimate Team, więc granie tydzień wcześniej praktycznie niczego nie zmienia – nie budujecie tam żadnej przewagi konkurencyjnej, bo w gruncie rzeczy ścigacie się głównie sami ze sobą albo z komputerem.
Innymi słowy, jeśli waszym głównym celem jest kariera menedżera albo eksploracja The Grounds, spokojnie możecie poczekać do 25 września i kupić wersję Standardową bez żadnych wyrzutów sumienia. Dopłata za wcześniejszy start ma sens praktycznie wyłącznie wtedy, kiedy planujecie od pierwszego dnia rzucić się na rynek transferowy Ultimate Team i chcecie mieć nad innymi graczami choćby tydzień przewagi w budowaniu składu.






