Czy to koniec Highguard? Gra traci graczy i zespół developerski

Wygląda na to, że dla Highguard sytuacja staje się bardzo poważna. Strona gry została wyłączona, a pod jej adresem wyświetla się komunikat „This site is currently unavailable”. Choć zawsze istnieje szansa, że to chwilowa przerwa techniczna, fani zaczynają przewidywać najgorsze – koniec Highguard.

Drastyczny spadek graczy i zwolnienia

Jeszcze niedawno gra cieszyła się popularnością, a dzienny rekord jednoczesnych graczy przekraczał 90 tysięcy. Teraz liczba ta spadła do zaledwie około 1 tysiąca. To ogromny kontrast i jasny sygnał, że tytuł nie przyciąga nowych graczy.

Jeszcze bardziej alarmujące są informacje o zwolnieniach w Wildlight Entertainment. Większość zespołu developerskiego została po prostu pożegnana, pozostawiono jedynie grupę rdzeniową, mającą wspierać grę i wprowadzać drobne innowacje. W oświadczeniu studia czytamy:

„Today, we made an incredibly difficult decision to part ways with a number of our team members while keeping a core group of developers to continue innovating on and supporting the game. We’re proud of the team, talent, and the product we’ve created together. We’re also grateful for players who gave the game a shot, and those who continue to be a part of our community.”

Choć słowa brzmią neutralnie, trudno w nich wyczuć optymizm co do przyszłości gry. Dla wielu graczy wygląda to jak świadectwo, że Highguard utraciło bazę odbiorców niemal nieodwracalnie.

Problem ze startem i wizerunkiem

Highguard był jednym z najgłośniejszych tytułów podczas The Game Awards w grudniu, prezentowany jako finalne ujawnienie. Niestety, zamiast przyciągnąć uwagę, trailer spotkał się z krytyką – zarówno ze względu na specyficzną estetykę, jak i mieszankę niespójnych mechanik multiplayerowych.

Dodatkowo inne, bardziej znane tytuły prezentowane w tym samym czasie – jak Control: Resonant czy Star Wars: Fate of the Old Republic – tylko podniosły oczekiwania widzów wobec finalnej gry. Kiedy okazało się, że to Highguard, reakcje były chłodne.

Według dewelopera Josha Sobela, po ujawnieniu trailera „wszystko poszło w dół”, a społeczność zaczęła wyczekiwać porażki gry, co jeszcze pogorszyło sytuację.

Próby uratowania gry mogą być skazane na niepowodzenie

Mimo że setki tysięcy graczy przetestowało Highguard, decyzje Wildlight sugerują, że studio nie widzi dalszego sensu w rozwijaniu tytułu. Połączony spadek liczby graczy, zwolnienia i utrata zainteresowania społeczności sprawiają, że przyszłość gry wygląda bardzo niepewnie.

Obserwatorzy rynku już zaczynają się zastanawiać, czy to nie początek ostatecznego zamknięcia Highguard. W tym momencie fani mogą jedynie trzymać kciuki, że studio znajdzie sposób, by przynajmniej utrzymać grę online dla tych, którzy w nią zainwestowali swój czas.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *