Crimson Desert – Ogr: jak pokonać

Ogr to jeden z tych bossów, którzy na pierwszy rzut oka wydają się czystą siłą natury. Wielki, powolny, uderza jak ciężarówka i rozwala pół areny jednym ciosem. I właśnie przez to wielu graczy popełnia podstawowy błąd – zakłada, że walka będzie prosta, tylko trochę dłuższa.

W praktyce jest odwrotnie. To starcie nie polega na tym, żeby zadawać jak najwięcej obrażeń, tylko żeby czytać jego ruchy i trzymać się jednego, bezpiecznego schematu. Jeśli to zrozumiesz, Ogr staje się przewidywalny. Jeśli nie – bardzo szybko zaczyna karać każdy błąd.

Spotkasz go przy Opuszczonym ołtarzu z megalitami niedaleko Tashkalp, i już sama arena sugeruje, że to nie będzie szybkie starcie. Masz przestrzeń, ale to nie znaczy, że warto ją wykorzystywać w klasyczny sposób. Pierwsze sekundy walki często wprowadzają w błąd. Ogr rusza się wolniej niż inni bossowie, jego animacje są czytelne, a ataki wydają się łatwe do uniknięcia.

Problem zaczyna się chwilę później. Jego ciosy mają duży zasięg, a co ważniejsze – zostawiają po sobie obrażenia obszarowe. Czyli nawet jeśli unikniesz samego uderzenia, możesz nadal dostać obrażenia od fali uderzeniowej. I tutaj zaczyna się klucz do całej walki.

Ogr działa według bardzo prostego schematu: atak → seria → mocne zakończenie → krótka przerwa. Każda jego kombinacja kończy się charakterystycznym uderzeniem obiema rękami w ziemię. To nie jest tylko animacja – to sygnał dla ciebie. To jest moment, w którym: on kończy swoją turę, a ty zaczynasz swoją.

Jeśli spróbujesz wejść wcześniej, w trakcie jego serii, niemal zawsze dostaniesz ciosem. Jeśli poczekasz do końca – masz bezpieczne okno na zadanie obrażeń. I to właśnie ten prosty schemat powinien prowadzić cię przez całą walkę.

Naturalna reakcja przy dużym bossie to trzymanie dystansu. W przypadku Ogre’a to nie jest najlepszy pomysł. Jego ataki rozchodzą się w formie stożka przed nim. Im dalej jesteś, tym trudniej ocenić, gdzie dokładnie kończy się zasięg uderzenia. Dlatego dużo lepiej działa podejście odwrotne: trzymaj się blisko i unikaj do przodu, lekko po skosie.

To brzmi ryzykownie, ale w praktyce pozwala ominąć główne uderzenie, wyjść poza obszar obrażeń i szybciej wrócić do pozycji do kontrataku. Kiedy złapiesz ten rytm, walka robi się dużo bardziej kontrolowana. Po każdym kombo Ogr zostawia krótkie okno. To nie jest długi moment, więc trzeba działać konkretnie.

Najlepsze podejście: 2-3 szybkie ciosy i od razu odskok. Nie próbuj robić długich kombinacji. Nie próbuj „wycisnąć” maksymalnego DPS. To boss, który bardzo szybko przechodzi z obrony do ataku i karze każdy moment zawahania.

Jednym z bardziej zdradliwych ruchów Ogra jest jego skok. Wzbija się w powietrze i zaczyna spadać w twojej pozycji, często kilka razy pod rząd. Pierwsza reakcja większości graczy: uciekać jak najdalej. I to właśnie powoduje problemy.

Lepsze rozwiązanie to: zbliżyć się i unikać dokładnie w momencie uderzenia. Dzięki temu nie gubisz kontroli nad pozycją, nie wpadasz w kolejne uderzenia i szybciej wracasz do walki. To jeden z tych momentów, gdzie „spokój wygrywa z paniką”. Na papierze wygląda sensownie – duży boss, więc można się na nim zawiesić i zadawać obrażenia.

W praktyce Ogr bardzo łatwo cię zrzuca. Jeśli za długo zostaniesz na jego plecach, kończy się to mocnym ciosem i stratą HP.Jeśli już korzystasz z tej mechaniki rób to krótko i tylko wtedy, gdy masz pewne okno. W większości przypadków lepiej trzymać się klasycznej walki.

Po pokonaniu Ogra dostajesz Pierścień Ognia i Uwolniona siła giganta. To nagrody, które dobrze pasują do buildów opartych na sile i wytrzymałości, więc warto go zrobić, nawet jeśli nie jest wymagany fabularnie.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *