American McGee o odejściu z id Software i narodzinach „Alice”

Historia American McGee’s Alice to dziś klasyczny przykład kultowej gry, która nie była wielkim hitem komercyjnym, ale zyskała status produkcji „żyjącej własnym życiem” przez dekady. Jej twórca, American McGee, wrócił ostatnio wspomnieniami do czasu, który poprzedzał powstanie projektu i jego odejście z id Software.
McGee zaczynał właśnie w id Software, gdzie pracował przy takich tytułach jak Doom czy Quake. Jak wspomina, przełomowy moment przyszedł podczas pracy nad Quake II, kiedy zespół zobaczył technologiczną demonstrację rozwiązań rozwijanych przez Valve. Były tam elementy, które wtedy robiły ogromne wrażenie – sceny kinowe z ruchem postaci, kamerami i próbą opowiadania historii w silniku gry.
Dla McGee było to coś więcej niż tylko ciekawostka techniczna. To był moment, w którym zrozumiał, że część zespołu id Software patrzy na gry głównie jak na systemy i technologię, a on sam coraz bardziej widzi w nich narzędzie do opowiadania historii i budowania atmosfery. To rozjazd, który później miał znaczenie dla jego kariery.
Niedługo po tych wydarzeniach McGee został zwolniony z id Software, krótko przed premierą Quake II. Oficjalne powody nigdy nie były do końca jasne, a sam temat przez lata obrósł w różne wersje i interpretacje. Z jego perspektywy był to jednak moment przełomowy – zamiast końca kariery, potraktował to jako zmianę kierunku.
Wkrótce potem trafił do EA, gdzie stworzył American McGee’s Alice, mroczną interpretację klasycznej historii Alicji w Krainie Czarów. Gra z czasem zyskała status kultowej, mimo że nie była dużym sukcesem sprzedażowym. Później powstała kontynuacja, Alice: Madness Returns, rozwinięta już przez jego studio Spicy Horse.
McGee na pewnym etapie całkowicie wycofał się z branży, zwłaszcza po tym, jak trzeci projekt z serii Alice został odrzucony przez EA. Jednak później wrócił do pomysłu rozwijania tego uniwersum w innej formie, już poza klasycznym modelem produkcji gier AAA.
Cała historia dobrze pokazuje, jak jeden moment w pracy nad technologią gry potrafi zmienić czyjeś podejście do całej branży. Dla McGee było to przejście od kodu i silników do narracji i stylu wizualnego, które później stały się znakiem rozpoznawczym jego twórczości.






