Windrose – Thomas Richards: jak pokonać bossa

Thomas Richards to pierwszy poważny sprawdzian w Windrose i w praktyce moment, w którym gra zaczyna wymagać już czegoś więcej niż tylko „machania bronią”. Walka potrafi zaskoczyć, szczególnie jeśli grasz solo, bo boss bije mocno, szybko się porusza i łatwo karze za błędy.

Przygotowanie przed walką

Tutaj robi się różnica między „jakoś przejdę” a „utknę na długo”.

Najpierw jedzenie. Gra pozwala na dwa aktywne wzmocnienia z jedzenia, więc warto to wykorzystać. Dobrze działa lekkie jedzenie na start (np. owoce), a potem coś mocniejszego, żeby podbić zdrowie. Dzięki temu możesz przyjąć więcej ciosów zanim zaczniesz panikować z leczeniem.

Druga sprawa to broń. Nie chodzi o to, żeby mieć „najmocniejszą”, tylko taką, która pasuje do stylu walki. Bardzo dobrze sprawdza się rapier, bo ułatwia idealne parowanie, a to tutaj robi ogromną różnicę. Jeśli grasz siłowo, sensowny będzie też cięższy oręż, który ma szansę ogłuszyć przeciwnika.

Broń warto mieć na maksymalnym możliwym poziomie ulepszeń przed walką, bo później dopiero odblokujesz lepsze surowce.

Trzecia rzecz to pancerz. Najlepiej działa mieszanie zestawów, żeby złapać bonusy. Przykładowo:

  • większa odporność na obrażenia
  • mniejsze zużycie staminy
  • szansa na krytyczne trafienia

Dobrze sprawdza się połączenie obrony ze zmniejszonym kosztem ataków, bo walka jest długa i stamina szybko znika.

Na koniec alchemia. Zabierz pełny stack mikstur leczenia i coś na obrażenia. Nawet prosty eliksir zwiększający dmg robi różnicę, bo walka trwa wystarczająco długo, żeby efekt się opłacił.

Jak walczy Thomas Richards?

Boss ma kilka czytelnych ataków, ale problem nie leży w ich zrozumieniu, tylko w tym, że łatwo się „zagadać” i dostać karę.

Najczęściej używa serii uderzeń maczugą:

  • dwa lub trzy szybkie zamachy – można je parować
  • atak z góry z czerwonym sygnałem – trzeba uniknąć, nie da się zablokować
  • szarża z chwytem – unik w bok lub do przodu
  • rzucanie bomb – po prostu odsunąć się z obszaru

Kluczowa rzecz: parowanie jest tutaj podstawą walki. Każde udane parowanie osłabia jego postawę i z czasem daje możliwość ogłuszenia.

Strategia na walkę

Najprościej: trzymaj bliski dystans i nie przesadzaj z agresją. W praktyce wygląda to tak: atak → parowanie → 2-3 ciosy → cofnięcie się i przygotowanie na kolejną sekwencję. Jeśli próbujesz go „przycisnąć” i bić bez przerwy, szybko złapiesz jego kontrę albo chwyt, który robi duże obrażenia.

Atak z góry zawsze unikaj, najlepiej w bok. Przy bombach nie kombinuj, tylko wycofaj się z ich zasięgu. Przy chwycie liczy się timing – unik dosłownie chwilę przed złapaniem.

Najważniejsze w tej walce

Ta walka nie nagradza agresji, tylko rytm. Parowanie, cierpliwość i kontrola staminy robią tu całą robotę. Jeśli trzymasz dystans, reagujesz na czerwone sygnały i nie ryzykujesz nadmiaru ciosów, Thomas Richards staje się dużo prostszy, niż wygląda na początku.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *