Sonic Frontiers w wersji Definitive Edition wyciekł przed zapowiedzią

Wygląda na to, że do sieci wyciekła informacja o edycji ostatecznej gry Sonic Frontiers, jeszcze zanim Sega zdążyła ją oficjalnie zapowiedzieć. Produkcja z 2022 roku to najnowsza duża trójwymiarowa odsłona przygód Sonic the Hedgehog i jednocześnie spora zmiana dla całej serii. Zamiast klasycznych, liniowych poziomów pojawiły się tzw. strefy otwarte (open-zone) – ogromne obszary do swobodnej eksploracji, pomiędzy którymi znajdują się tradycyjne etapy w stylu dawnych części. Sega rozwijała ten pomysł w kolejnych projektach, m.in. w Sonic x Shadow Generations, sugerując, że to właśnie w tym kierunku pójdą przyszłe odsłony.

Akcja Frontiers toczy się na tajemniczych Wyspach Starfall, gdzie Sonic spotyka zupełnie nowe postacie. Jedną z nich są sympatyczne stworki Koco, a drugą – znacznie ważniejszą – androidka Sage, „córka” Ivo Robotnik. Postać szybko zdobyła popularność i od tamtej pory regularnie wraca w kolejnych produkcjach, np. w Sonic Racing: CrossWorlds oraz w komiksach wydawanych przez IDW Publishing. Nie pojawiła się jeszcze w filmowym uniwersum live-action, ale biorąc pod uwagę jej odbiór wśród fanów, to raczej kwestia czasu.

Informacja o edycji „Definitive Edition” pochodzi z południowokoreańskiej komisji klasyfikacji wiekowej gier. Takie przecieki zdarzają się dość często i zwykle okazują się wiarygodne, choć tym razem nie podano żadnych szczegółów. Nie wiadomo więc, czy Sega planuje jedynie pakiet z dotychczasowymi dodatkami, czy także zupełnie nową zawartość. Po premierze gra dostała sporo darmowych DLC, w tym możliwość grania takimi postaciami jak Tails, Knuckles czy Amy, więc można zakładać, że wszystko to trafi do kompletnej wersji. Niewykluczone jednak, że pojawią się też nowe wyzwania albo obszary do odkrycia – coś, co zachęci weteranów do powrotu.

Warto przypomnieć, że Frontiers to najlepiej sprzedająca się trójwymiarowa gra o Sonicu w historii, z wynikiem ponad 4,5 mln kopii. Nowa edycja mogłaby jeszcze podbić ten rezultat. Choć w przecieku nie wskazano platform, bardzo prawdopodobnym kandydatem jest następca Switcha. Oryginalna wersja na tę konsolę miała spore problemy techniczne, więc ulepszone wydanie mogłoby poprawić płynność, grafikę i czasy wczytywania. Nie wiadomo tylko, czy obecni posiadacze dostaną darmową lub tańszą aktualizację – wydawca nie zaoferował takiej opcji przy zeszłorocznym wydaniu Sonic x Shadow Generations.

Rok 2026 to także 35-lecie pierwszej gry z Sonikiem, która zadebiutowała w 1991 roku na Sega Genesis. Sega zaprezentowała już okolicznościowe logo, ale nie ujawniła konkretnych planów świętowania. Edycja ostateczna Frontiers byłaby naturalnym elementem takich obchodów – zwłaszcza że od dłuższego czasu krążą plotki o Sonic Frontiers 2, rzekomo planowanym na listopad 2026. Jeśli to prawda, odświeżone wydanie „jedynki” mogłoby przygotować grunt pod kontynuację i przyciągnąć nowych graczy.

Na razie pozostaje czekać na oficjalne potwierdzenie i szczegóły.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *