Gdzie jest Elder Scrolls 6? Todd Howard odpowiada (albo nie)

No dobra, fani Elder Scrolls, przyznam szczerze – czasami czuję, że The Elder Scrolls 6 po prostu nigdy nie wyjdzie, albo przynajmniej tak to wygląda, gdy patrzymy na to z perspektywy siedmiu lat od zwiastuna. Nasza ostatnia główna gra to Skyrim, który pojawił się w 2011 roku – to prawie jak inna epoka w świecie gier. A zwiastun TES 6? To było siedem lat temu! Siedem. Jeśli myślicie, że to przesada, to uwierzcie mi – patrząc na ostatnie wypowiedzi Todda Howarda, wydaje się, że rzeczywiście możemy spędzić kolejną dekadę, marząc o nowym Elder Scrolls.
No wiecie, jakby wziąć Bretona z The Elder Scrolls Online i postawić go w górskich krajobrazach z teasera TES 6, to czujemy się trochę jak w alternatywnej rzeczywistości. Właśnie dzisiaj Bethesda pokazała nam trochę szczegółów o nadchodzącym Starfield Expansion, a przy okazji potwierdzono port gry na PS5. I wtedy Todd Howard został przepytany o TES 6 przez IGN – i wiecie co? Jego odpowiedź była dość… klasyczna:
„Po prostu udawajmy, że go nie ogłosiliśmy. Nie istnieje.”

Kiedy dziennikarze dociskali trochę mocniej, pytając o aktualny status produkcji, Howard podkreślił to jeszcze mocniej: „Nic. Nigdy o tym nie słyszałem.” No cóż, albo Todd próbuje trochę zmylić całą społeczność Elder Scrolls i wmówić nam, że TES 6 to nieprawda, albo po prostu trochę stracił cierpliwość.
W sumie ciężko mu się dziwić – wyobraźcie sobie, że od siedmiu lat codziennie ktoś pyta o tę samą grę, podczas gdy w tle powstaje Starfield, duże projekty i milion innych rzeczy. Pewnie jego „zapomnijmy, że kiedykolwiek o tym mówiliśmy” to po prostu sposób na powiedzenie: „Hej, to już tak nieistotne, że moglibyście o tym zapomnieć”.

Chociaż nadal fajnie byłoby dostać choćby mały update na temat gry, która została ogłoszona siedem lat temu – niezależnie od tego, czy Bethesda chce o tym pamiętać, czy nie. Na szczęście wiemy, że TES 6 jest wciąż na radarze studia, zwłaszcza teraz, gdy Starfield został wydany, a jego port na PS5 prawie gotowy. Co do tego, kiedy zobaczymy kolejny reveal albo chociaż jakiś teaser… cóż, zgadujcie razem ze mną. Mam tylko nadzieję, że nie będziemy czekać kolejne siedem lat, bo kto wie, może Todd w końcu straci cierpliwość na dobre.
TES 6 to wciąż tajemnica, z którą każdy fan musi się zmierzyć, ale przynajmniej możemy być pewni jednej rzeczy – Bethesda nie zapomniała o tej grze i pewnie szykuje coś dużego, tylko cierpliwość będzie kluczem. Ale hej, jeśli jesteście fanami Elder Scrolls, cierpliwość to nasze drugie imię, prawda?






