Capcom zapomniał o domenie. Fan kupił ją za cenę pizzy

Resident Evil Requiem znowu zaskakuje fanów – tym razem nie chodzi o sekret w samej grze, tylko o coś, co wydarzyło się… poza nią. W trakcie zabawy gracze odkryli, że komputer organizacji BSAA wyświetla adres strony NEWDAWN-capcom.com. Początkowo wyglądało to jak klasyczny easter egg albo subtelna zapowiedź przyszłego projektu od Capcom. Problem w tym, że domena w prawdziwym świecie… prowadziła donikąd.
I tu zaczyna się najlepsza część historii. Ktoś sprawdził, czy adres jest wolny – i okazało się, że tak. W efekcie domenę kupił popularny internetowy twórca znany jako Gabe Follower, który od lat śledzi wszystko, co związane z Gabe Newell i Valve. Koszt? Około 15 dolarów, czyli tyle co pizza na dowóz.
Nowy właściciel zrobił z niej coś absolutnie nieoczekiwanego – zamiast strony powiązanej z horrorem Capcomu powstała witryna w całości poświęcona Valve, zawierająca jego profile społecznościowe, kontakt i sekcję „About Me”. Innymi słowy: dokładnie wszystko to, czego nikt nie spodziewałby się po adresie znalezionym w survival horrorze o zombie.
Co ciekawe, sam twórca przyznał, że po prostu przeglądał newsy po ukończeniu gry i z ciekawości sprawdził domenę. Gdy zobaczył, że nikt jej nie zarejestrował, kupił ją „dla zabawy”. Trudno o bardziej spontaniczną historię.
Na razie Capcom nie skontaktowało się z właścicielem strony. Gdyby jednak firma chciała ją odzyskać, Gabe Follower deklaruje, że odda domenę za darmo. Takie sytuacje w branży się zdarzają – firmy czasem odkupywają lub przejmują adresy, które przypadkowo wpadły w ręce fanów.
Cała historia tylko podkreśla, jak pełne smaczków jest Resident Evil Requiem. Nawet kiedy wydaje się, że gracze odkryli już wszystko, ktoś znajduje kolejną ciekawostkę – czasem taką, która wykracza daleko poza samą grę. I właśnie za to fani kochają tę serię.






