Weteran Slay the Spire alarmuje: Zjawa jest „zbyt silna” w Slay the Spire 2

Slay the Spire 2 dopiero wystartowało we wczesnym dostępie, ale już zdążyło narobić sporo szumu. Gra przyciągnęła ogromną liczbę graczy i osiągnęła naprawdę solidne wyniki – na tyle dobre, że w pewnym momencie zawstydziła nawet start Marathon od Bungie. Jak to jednak zwykle bywa z produkcjami w Early Access, nie wszystko działa jeszcze idealnie i część mechanik wymaga dopracowania.

Jednym z ciekawszych głosów w tej sprawie jest gracz znany na Reddicie jako JapaneseExport. To weteran pierwszej części Slay the Spire, który według własnych słów spędził w niej około 10 tysięcy godzin i uważa się za jednego z pięciu najlepszych graczy na świecie. Trudno więc powiedzieć, że nie zna tej gry od podszewki.

Od premiery Early Access nowej odsłony, czyli Slay the Spire 2, spędza sporo czasu na analizowaniu balansu kart i mechanik. Jego zdaniem jedna z postaci jest obecnie zdecydowanie zbyt mocna.

Zjawa jest obecnie zdecydowanie za silna

Największe zastrzeżenia dotyczą postaci Zjawa. Według JapaneseExport to w tej chwili najmocniejszy bohater w całej grze. Twierdzi nawet, że wystarczy być po prostu przyzwoitym graczem, żeby wybrać Zjawa i bez większych problemów przechodzić kolejne etapy.

Problemem są głównie karty oparte na odrzucaniu (discard) oraz te zadające szybkie obrażenia na początku walki. W praktyce oznacza to, że jeśli gracz trafi na jedną czy dwie dobre karty ofensywne, może ignorować większość nagród po walkach i dalej bez trudu wygrywać kolejne starcia.

To trochę zabija różnorodność budowania talii. W pierwszym Slay the Spire ogromną frajdą było eksperymentowanie z różnymi strategiami. Tutaj natomiast wiele runów zaczyna wyglądać bardzo podobnie.

Wszystko przez zdolność Sly

Sednem problemu ma być umiejętność Sly. Ta mechanika pozwala automatycznie zagrywać karty, które właśnie zostały odrzucone. W teorii brzmi to ciekawie. W praktyce okazuje się jednak tak mocne, że inne style gry z Zjawa prawie przestają mieć sens.

Efekt jest taki, że gracze są praktycznie popychani w jeden konkretny kierunek budowania talii. Zamiast kilku sensownych opcji mamy jedną dominującą strategię. A to sprawia, że postać robi się trochę jednowymiarowa.

JapaneseExport twierdzi, że wystarczyłoby delikatnie zmienić liczby – na przykład obrażenia kart albo sposób działania niektórych efektów. Dzięki temu inne strategie mogłyby wreszcie konkurować z obecnym „discard buildem”.

Na szczęście to dopiero Early Access

Dobra wiadomość jest taka, że Slay the Spire 2 wciąż jest we wczesnej fazie rozwoju. Twórcy z MegaCrit mają jeszcze sporo czasu na wprowadzanie zmian. Właśnie po to istnieje Early Access – żeby gracze mogli testować systemy i zgłaszać problemy z balansem.

Jeśli opinie tak doświadczonych graczy jak JapaneseExport będą brane pod uwagę, istnieje spora szansa, że gra zostanie solidnie dopracowana przed pełną premierą. A biorąc pod uwagę, jak legendarny status ma pierwsze Slay the Spire, wielu fanów liczy na to, że druga część stanie się równie dopracowanym klasykiem.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *