Project: Gorgon opuszcza Early Access. Pełna wersja MMO już dostępna

Po latach spędzonych w Early Access Project: Gorgon w końcu doczekało się pełnoprawnej premiery. Gra wystartowała wczoraj w wersji 1.0, zamykając bardzo długi etap rozwoju i jednocześnie otwierając nowy rozdział dla tego nietypowego MMORPG-a. Dla fanów klasycznych sieciówek to naprawdę ważny moment, bo mówimy o tytule, który od samego początku szedł pod prąd współczesnym trendom.

Gra debiutuje jako buy to play, bez abonamentu wymaganego do grania. Jest za to opcjonalna subskrypcja VIP, skierowana głównie do osób, które chcą mocniej wesprzeć twórców i dostać dodatkowe benefity. Co ważne, nie ma żadnego wipe’a postaci, więc dotychczasowi gracze mogą spokojnie kontynuować swoje przygody. Dla tych, którzy marzą o starcie od zera, w przyszłym tygodniu ruszy drugi shard, oferujący całkowicie świeży serwer.

Od samego początku Project: Gorgon był opisywany jako duchowy następca Asheron’s Call i nie jest to puste hasło marketingowe. Nad grą pracował Eric Heimburg, weteran tamtej kultowej produkcji, a także nieodżałowana Sandra Powers. Ich celem było stworzenie MMORPG-a, który przywróci poczucie wolności, sprawczości gracza i eksperymentowania, coś, czego w nowoczesnych grach online często brakuje.

Najlepiej widać to w samym systemie rozwoju postaci. Nie ma tu klas, nie ma sztywnych ról i zamkniętych ścieżek. Rozwój jest w pełni oparty na umiejętnościach, a to, kim jesteś w świecie gry, zależy wyłącznie od tego, jak grasz. Możesz uczyć się i rozwijać aż 21 umiejętności bojowych, do tego 96 umiejętności ogólnych i rzemieślniczych oraz 13 umiejętności bestii i transformacji. Wszystko levelujesz poprzez używanie – bez pasków doświadczenia narzuconych z góry.

Efekt? Możesz stworzyć totalnie nieoczywisty, ale w pełni działający build. Na przykład maga ognia, który zajmuje się ogrodnictwem i w razie potrzeby potrafi zamienić się w królika. Brzmi dziwnie? Jasne. Ale właśnie o to chodzi w Project: Gorgon – o wolność wyboru i eksperymenty, które w innych MMORPG-ach byłyby niemożliwe.

Wraz z premierą 1.0 na Steamie pojawił się też bardzo szczegółowy opis wersji premierowej. Znajdziemy tam listę zmian w systemach gry, liczne usprawnienia jakości życia oraz rzeczy, o których warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się wskoczyć do świata Gorgona.

Dotychczasowi gracze muszą liczyć się z jedną rzeczą – konieczne będzie ponowne ustawienie wyglądu postaci. Gra otrzymała nowe modele postaci i wprowadzono nowy generator awatarów, więc każdy będzie musiał dopasować swój wygląd od nowa. W zamian dostajemy jednak coś naprawdę konkretnego.

Jedną z największych nowości wersji 1.0 jest Statehelm, czyli stolica świata gry. To największa i najbardziej rozbudowana mapa w całym Project: Gorgon. Znajdziemy tu ponad 200 nowych zadań, możliwość trenowania umiejętności bojowych do poziomu 100+, rozwój większości craftów na wysokich poziomach oraz ponad 750 odblokowywanych miejsc w magazynie. Statehelm pełni też rolę centrum dla postaci endgame’owych i to właśnie tutaj mają trafiać kolejne aktualizacje i nowa zawartość.

Miasto wprowadza również nowe umiejętności i systemy związane z walką, a twórcy zapowiadają jeszcze jedną, na razie tajemniczą funkcję dla graczy, którzy zdecydują się uczynić Statehelm swoim głównym hubem.

Project: Gorgon 1.0 nie jest MMORPG-iem dla każdego, ale nigdy nie miał nim być. To gra dla tych, którzy tęsknią za dawnymi czasami, lubią kombinować, testować i sami decydować, kim są w wirtualnym świecie. Jeśli kiedykolwiek brakowało ci w MMO swobody i poczucia, że to ty tworzysz swoją historię, to teraz jest bardzo dobry moment, żeby dać Gorgonowi szansę.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *