Transport Fever 3 stawia na realizm. Więcej kontroli, więcej detali, więcej wyzwań

Jednym z największych uroków gier typu city builder jest patrzenie, jak miasto, które mozolnie budowałeś od malutkiej osady, powoli rozrasta się w tętniącą życiem metropolię. Każdy, kto choć raz zasiadł do Sim City czy Cities: Skylines, wie, ile radości daje obserwowanie, jak wszystko działa w idealnej synchronizacji – od mieszkańców, po sieć ulic i transportu. Seria Transport Fever podchodzi do tematu trochę inaczej: tu nie chodzi tylko o rozwój miasta, ale też o całą infrastrukturę i sieci transportowe, które sprawiają, że to miasto faktycznie funkcjonuje.

W nadchodzącym Transport Fever 3, który zadebiutuje jeszcze w tym roku, ten aspekt zostanie rozwinięty jeszcze bardziej. Gracz nie tylko staje się architektem i zarządcą miasta, ale też obserwuje ewolucję społeczności na przestrzeni wielu pokoleń. Miałem okazję zobaczyć grę przed premierą i pogadać z twórcami z Urban Games o tym, jak powstawała trzecia odsłona. Co ciekawe, w nowej części gracze będą mogli przyjrzeć się też samym mieszkańcom – zrozumieć, co sprawia, że społeczności funkcjonują i jak je kształtować.

Transport Fever 3 rozwija wszystkie udane elementy poprzedniczki: koordynację systemów kolejowych, sieci dostaw, transport obywateli i pracowników po całym mieście. Możesz naprawdę wejść w szczegóły: planować ścieżki transportowe, modernizować pojazdy zgodnie z epoką, a potem patrzeć, jak miasto działa prawie samo, gdy fundamenty zostaną już położone.

W trzeciej odsłonie wprowadzono więcej niuansów w systemach cargo i zarządzaniu dostawami, a także bardziej realistyczne podejście do finansów. Nie chodzi tu tylko o gromadzenie bogactwa – trzeba też zadbać o zanieczyszczenie, korki i budżet miasta. Powraca sandbox z ulepszeniami, który pozwala w pełni wykorzystać skalę i szczegółowość systemów gry.

Choć element tycoonowy jest stałym punktem serii, twórcy przyznają, że mimo sukcesu Transport Fever 2, kolejna część była konieczna, by zaoferować najbardziej dopracowane doświadczenie w zarządzaniu miastem. Jak mówi Nico Heini, publishing manager:

„Jest wiele powodów, dla których chcieliśmy przejść do kolejnej gry, jednym z nich jest nowa technologia i silnik, które pozwoliły nam wprowadzić duże ulepszenia. Ale to też szansa, by pokazać, że jako twórcy gry sami się rozwijamy, mamy ogromne wsparcie społeczności i chcemy stworzyć bardziej satysfakcjonującą grę.”

Podobnie jak poprzedniczka, Transport Fever 3 ma kampanię fabularną, która prowadzi gracza przez różne epoki historii, zarówno amerykańskiej, jak i światowej. To trochę tutorial, trochę okazja do poznania historii społeczności i technologii transportowych w różnych czasach. Podczas mojego wczesnego spojrzenia na grę miałem okazję zbudować scenariusze w Nowym Orleanie na początku XX wieku oraz odtworzyć Woodstock 1969 w Bethel w stanie Nowy Jork.

Co mnie naprawdę ujęło, to jak bardzo szczegółowo opracowano onboarding – wszystkie instrukcje były wciągające i pomocne, a przy tym gra dodawała historycznego kontekstu i znaczenia planowaniu miasta. W Nowym Orleanie musiałem zaplanować linie dostaw i autobusy, żeby mieszkańcy dotarli do nowo wybudowanego hotelu, który z kolei potrzebował świeżych krewetek transportowanych rzeką.

Nawet patrząc na miasto przez pryzmat drobnych działań, satysfakcja z obserwowania, jak stopniowe zmiany wpływają na rozwój, była ogromna. Podobnie jak w innych tycoonach, trzeba balansować wszystkie elementy, aby wszystko współgrało – od transportu, po budżet i infrastrukturę. W Transport Fever 3 lista pojazdów wzrosła do prawie 300 jednostek, w tym nowe helikoptery, które odblokowuje się w kampanii i w sandboxie.

Do tego dochodzi rozszerzone wsparcie dla modów. Heini dodaje:

„Chcemy, żeby modding w TF3 był jeszcze głębszy. Wszystko, co stworzyliśmy, miało na uwadze społeczność moderską. Ludzie spędzają mnóstwo czasu tworząc dokumentację i własne treści, chcemy im to ułatwić i pokazać, że cenimy ich wkład.”

Transport Fever 3 kontynuuje unikalne podejście serii do symulacji miasta – czyli utrzymania społeczności w ruchu – ale jednocześnie stara się wprowadzać nowych graczy w świat gry w przemyślany sposób. Twórcy znaleźli balans między głębią systemów a dostępnością dla nowicjuszy. Dzięki temu TF3 jest nie tylko kontynuacją kultowej serii, ale też prawdziwym narzędziem dla tych, którzy chcą dopracować rozwój miasta od podstaw, krok po kroku.

Chcesz, mogę teraz zrobić też odpowiednie, fanowskie tytuły pod ten tekst, które będą wciągające i naturalnie pasowały do platform typu FB czy gamingowych serwisów. Chcesz, żebym to zrobił?

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *