Thalmor w centrum wydarzeń. Odrzucona wizja The Elder Scrolls 6

Patrząc na ogromny sukces Skyrima, może dziwić, że Bethesda tak długo zwleka z pracami nad The Elder Scrolls 6. Według byłego lore mastera studia, Kurta Kuhlmanna, pierwotny plan wyglądał jednak zupełnie inaczej.

Kuhlmann trafił do Bethesdy już w 1996 roku, zaczynając jako młodszy projektant przy Daggerfallu, a później był jednym z głównych designerów TES V: Skyrim. W rozmowie z PC Gamerem zdradził, że zespół miał zacząć prace nad TES6 zaraz po Fallout 4.

Zamiast tego Bethesda najpierw stworzyła Fallout 76, a później rzuciła wszystkie siły na Starfielda, który okazał się projektem znacznie bardziej czasochłonnym niż zakładano. Jak sam przyznał, z jego perspektywy oznaczało to ponad 11 lat czekania, by móc realnie poprowadzić prace nad szóstą odsłoną serii.

TES jako trylogia i wojna z Thalmorem

Choć seria The Elder Scrolls jest formalnie antologią, pierwsze cztery gry były ze sobą luźno powiązane postacią cesarza Uriela Septima VII. To on pojawiał się w Arena, Daggerfallu, Morrowindzie i Oblivionie, a jego śmierć symbolicznie zamknęła pewną erę uniwersum.

Kuhlmann miał jednak znacznie ambitniejszą wizję. Planował, aby TES5, TES6 i TES7 tworzyły spójną trylogię, w której Skyrim byłby pierwszym aktem większej historii. Fundamentem miała być narastająca wojna z Thalmorem, czyli Aldmeri Dominionem dążącym do podporządkowania Tamriel pod rządami elfiej supremacji.

Sam Kuhlmann porównywał TES6 do „Imperium kontratakuje”. Według tej koncepcji Thalmor mieli odnieść zwycięstwo, a prawdziwe rozliczenie konfliktu nastąpiłoby dopiero w TES7.

Problem w tym, że takie zakończenie oznaczałoby potężny cliffhanger. Jak sam przyznał, to nie jest dobry sposób na kończenie gry, jeśli na kolejną część gracze mieliby czekać 10 lub nawet 15 lat.

Bez „wybrańca”, ale z ukrytym zwycięstwem

Ciekawym elementem tej wizji było też odejście od schematu „wybrańca ratującego świat”, który stał się znakiem rozpoznawczym gier Bethesdy. Gracz nie miał być całkowicie bezradny, ale jego rola byłaby bardziej subtelna. Przykładowo mógłby potajemnie uratować sytuację, chroniąc kluczowego dziedzica, podobnie jak Bohater z Kvatch i Martin Septim w Oblivionie.

Ostatecznie Kuhlmann sam przyznał, że przy obecnym tempie produkcji taki pomysł jest zwyczajnie niewykonalny. Do TES6 dojdzie jeszcze Fallout 5, a Bethesda raczej nie zaryzykuje zakończenia, które wielu graczy uznałoby za „złe” lub niepełne.

Mimo to jedno pozostaje pewne. Thalmor będą kluczowym elementem nowej ery The Elder Scrolls. Trudno sobie wyobrazić, by Bethesda całkowicie porzuciła wątek elfiego imperium, zwłaszcza jeśli TES6 faktycznie przeniesie nas do Hammerfell, regionu znanego z oporu wobec Aldmeri Dominionu.

Nie należy jednak oczekiwać, że The Elder Scrolls 6 będzie środkową częścią zaplanowanej trylogii. Ta wizja, choć ciekawa, najpewniej na zawsze pozostanie tylko nieopowiedzianym pomysłem zza kulis.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *