Skate i kontrowersja wokół Isle of Grom. Gracze czują się wprowadzeni w błąd

Wokół Skate znowu zrobiło się głośno i tym razem nie chodzi o nowy trik czy świeżą deskorolkową miejscówkę, ale o coś znacznie bardziej wrażliwego – zaufanie graczy. Część społeczności zarzuca EA i studiu Full Circle, że wycofują się z wcześniejszej obietnicy, według której żadne nowe mapy nie miały być blokowane za paywallem. A wszystko rozbija się o Sezon 3 i nową lokację o nazwie Isle of Grom.
Kiedy Skate wystartowało we wczesnym dostępie we wrześniu 2025 roku na PC i konsolach, model sezonowy był przedstawiany jako przejrzysty i uczciwy. Twórcy zapewniali, że chociaż gra będzie free-to-play i pojawi się płatny skate.Pass, to mapy dodawane po premierze nie będą zamykane za opłatą. Dla wielu fanów to była ważna deklaracja, bo świat gry jest sercem całej zabawy.
Teraz jednak Sezon 3 wprowadza Isle of Grom, czyli rozbudowaną wersję wyspy treningowej, i robi to w sposób, który wielu graczom mocno się nie podoba. Dostęp do tej lokacji ma być stopniowany i zależny od daty oraz rodzaju przepustki.
Jak działa nowy system dostępu?
Od 10 marca do 14 kwietnia pełny, nielimitowany dostęp do Isle of Grom mają tylko osoby, które kupią skate.Pass Premium. Potem, od 14 kwietnia do 5 maja, wyspa będzie otwarta dla wszystkich w ramach wydarzenia czasowego. A w ostatnim etapie, od 5 maja do 2 czerwca, gracze free-to-play będą mogli wejść na wyspę, ale tylko wykupując 24-godzinny dostęp za 500 zdobywanych w grze Rip Chips.
Technicznie rzecz biorąc, twórcy mogą powiedzieć, że mapa nie jest „na stałe” za paywallem, bo istnieje darmowa ścieżka dostępu. Jednak wielu fanów uważa, że to trochę jak wynajmowanie mapy, a nie realne udostępnienie jej wszystkim. I właśnie to budzi największe emocje.
Społeczność mówi: chodzi o zasadę
Dyskusja w sieci trwa od 19 lutego i dotyczy nie tylko samej wyspy, ale przede wszystkim zmiany podejścia. Gracze przypominają, że obietnica o braku płatnych map była wyraźnie komunikowana, nawet w FAQ i materiałach promocyjnych. Dla części społeczności problemem nie jest eksperyment w modelu sezonowym, ale to, że zmienia się coś, co wcześniej było przedstawiane jako stała zasada.
EA odpowiedziało na krytykę, tłumacząc, że przy produkcji w early access plany czasem się zmieniają. Studio podkreśliło, że to naturalna część rozwoju gry. Tyle że ta odpowiedź nie uspokoiła nastrojów. W oczach wielu graczy to nie kwestia drobnej korekty, tylko naruszenia zaufania.

Co jeszcze wniesie Sezon 3?
Warto zaznaczyć, że Isle of Grom to tylko część nowości. Sezon 3 ma przynieść więcej zawartości w ramach skate.Pass, nowe nagrody oparte na realnych markach, takich jak Adidas, zmiany w sklepie oraz pakiet Premium+. Twórcy zapowiadają też aktualizację gameplayową z nowymi elementami jazdy, od darkslide’ów po bardziej surowe, miejskie miejscówki.
Czy to wystarczy, żeby przykryć kontrowersje? Trudno powiedzieć.
Co mówią liczby?
Według danych SteamDB gra notuje obecnie około 2 tysięcy graczy jednocześnie, co oznacza ogromny spadek względem września 2025 roku. Oczywiście early access rządzi się swoimi prawami, a Full Circle zapowiadało, że ten etap potrwa co najmniej rok. Nadal nie ma jednak konkretnej daty premiery wersji 1.0.
Jako fan deskorolkowych gier można mieć mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie widzieć, że Skate się rozwija i dostaje nowe miejscówki. Z drugiej strony w modelu free-to-play najważniejsze jest jedno: uczciwość wobec społeczności. A kiedy w grę wchodzą obietnice dotyczące zawartości, gracze naprawdę długo je pamiętają.






